Przysłowiowy Book Tag



Witajcie!!

Tak naprawdę ten post miał pojawić się wcześniej, ale przez te upały jakoś tak nie miałam ochoty i siły, aby coś pisać. Na szczęście dziś jest trochę chłodniej, więc korzystam z okazji i odpowiadam na przysłowiowy tag, do którego nominowała mnie Milkusia z A lot of page.

1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - czyli książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała.

Pierwsze pytanie, a ja już nie wiem co odpowiedzieć. Mało czytam książek jednotomowych, bo zazwyczaj okazuje się, że mają one swoje kontynuacje. Ale tak przeglądając co ja czytałam, myślę że "Yellow bahama w prążki" Ewy Nowak mogłoby mieć kontynuację. Końcówka była trochę taka niejasna i fajnie by było, jakby w drugiej części autorka wszystko wytłumaczyła ;)

2.Co za dużo, to niezdrowo - czyli kontynuacja, która była gorsza od pierwszej części.

Akurat tutaj odpowiedź jest prosta. Jak ulał pasuje tutaj seria L.J.Smith "Pamiętniki wampirów". Pierwsze dwie części były całkiem fajne, jednak w trzeciej wszystko się popsuło. Wiem, że ma to wiele kontynuacji, ale po tragicznej trzeciej części obiecałam sobie, że nie sięgnę po kontynuację. Jak na razie udało mi się wytrzymać ;)

3.Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - czyli książka, którą mogę czytać wielokrotnie.
Bez żadnego zastanowienia odpowiadam "Harry Potter" J.K.Rowling! Pierwszy raz sięgnęłam po książki z tej serii w podstawówce. Jednak od tego czasu, wiele z nich przeczytanych zostało przez mnie po kilka razy. Tylko jakoś do Insygnii śmierci się nie mogę przekonać ;( Ale z pewnością powtórzę sobie tę część w tym roku!

4.Stary, ale jary - czyli ulubiona książka z dzieciństwa.
Jak już niejednokrotnie wspominałam w innych tagach z dzieciństwem bezwarunkowo kojarzy mi się powieść Astrid Lindgren "Dzieci z Bullerbyn". Ta książka jest niezwykle optymistyczna i do dziś myśląc o niej zawsze się uśmiecham i wspominam swoje dzieciństwo.
5.Nie taki diabeł straszny, jak go malują - czyli książka, która mnie miło zaskoczyła.

Mile zaskoczyła mnie seria "Tunele" Rodericka Gordona. Z początku nie chciałam czytać tej książki, bo z pewnością jest "dla chłopaków". Tak wtedy myślałam, ale jednak się przekonałam i postanowiłam przeczytać pierwszą część, która była naprawdę wciągająca! Jak na razie zostały mi jeszcze dwie części do skończenia przygód z tą lekturą, ale jestem pewna, że zrobię to w najbliższym czasie:)

6.Nie chwal dnia przed zachodem słońca - czyli książka, która rozczarowała mnie swoim zakończeniem.

I tutaj, jak zwykle, pojawi się uwielbiane i zachwalane "Hopeless" Collen Hoover. Może mam specyficzny gust, ale jak dla mnie na końcu zbyt dużo się działo, a autorka jakoś ciekawie tego nie rozłożyła. Szokowała, ale wydaje mi się, że każdy był świadomy końcówki. W każdym razie ja byłam w 90% pewna, że skończy się tak, a nie inaczej. Liczyłam na element zaskoczenia i owszem mały był, ale liczyłam na coś więcej. Ogólnie nie lubię tej książki :(

7.Wyśpisz się po śmierci - czyli książka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę.

Oj serią, w którą wciągnęłam się tak mocno jest "Felix, Net i Nika" Rafała Kosika. Zazwyczaj na święta dostaję nową część i już w Wigilię potrafię odejść od stołu i pójść czytać, żeby na kolejny dzień skończyć książkę. Zawsze bardzo wciąga mnie ta historia i, jakoś tak, szybko mi idzie :)

8.Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - czyli książka z najlepszymi dialogami.

Tutaj też chciałam dać "Ostatnią piosenkę" Nicholasa Sparksa, jak Milkusia, ale jednak moim ostatecznym wyborem jest "Miasto kości" Cassandry Clare. W dialogach użyta była gra słów, co mogło rozśmieszyć czytelnika, ale również bywały bardzo pouczające cytaty.

9.Raz na wozie, raz pod wozem - czyli książka, która miała dużo zwrotów akcji.
Hmm... Tutaj też musiałam się nieźle nagłówkować, bo zazwyczaj książki są bardzo przewidywalne i można łatwo wydedukować ich zakończenie. Jednak "Atramentowe serce" Corneli Funke jest dość dobrym przykładem. Czytałam ją jeszcze w podstawówce, ale pamiętam, że z zapartym tchem śledziłam losy głównej bohaterki. I z taką samą zachłannością sięgnęłam po kolejną część. Koniec końców całej trylogii nie skończyłam, ale i tak mam sentyment do tej powieści ;)

10.Pierwsze koty za płoty - czyli książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć.

Właśnie wczoraj odłożyłam książkę Federico Mocci "Amore 14" na półkę książek do oddania, bo nie mogłam przebrnąć przez tę lekturę. Historia czternastolatki, która zakochuje sie w dużo starszym od niej mężczyźnie. Serio? Styl pisania jest idealny dla dzieci, więc naprawdę nie rozumiem, czemu ta książka stała na półce z poważniejszymi dziełami. Dlatego, że pojawiają się tam wulgaryzmy czy ze względu na temat? Nie wiem. Ale pewna jestem, że do książki nie powrócę.

11.Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - czyli książka, którą zna prawie każdy.

Tutaj też wybiorę książkę, za którą nie przepadam, a ona podbiła serca czytelników na całym świcie :D "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman. Książka zyskała sławę przez ekranizację, ale jak dla mnie szału nie ma. Zresztą wypowiadałam się już w tej sprawie w recenzji tej książki.

12.Co ma wisieć, nie utonie - czyli książka, której zakończenie przewidziałam, będąc w trakcie czytania.

To, że byłam pewna zakończenia "Przed świtem" Stephanie Meyer, nie znaczy, że do końca nie liczyłam na coś innego. Miałam ogromną nadzieję, że Bella będzie jednak z Jacobem. Kiedyś byłam wielką fanką tej serii i do dziś mam do niej sentyment :) A już w szczególności do pierwszych trzech części.

13.Od przybytku głowa nie boli - czyli ulubiona powieść licząca ponad 400 stron.

Ale daliście mi zadanie! Muszę wejść na lubimy czytać i popatrzeć, co z moich ulubionych książek ma ponad 400 stron. Po przeszukaniu wybrałam "I wciąż ją kocham" Nicholasa Sparksa. Bardzo lubię tę książkę, jak i ekranizację. Jest bardzo wzruszająca i po prostu godna polecenia :)

14.Wszystko co dobre szybko się kończy - czyli ulubiona książka licząca mniej niż 200 stron.

To też jest ciężkie zadanie! Zazwyczaj książki, które czytam mają ponad 300 stron, a tutaj mam znaleźć cos cienkiego! Czy to taki zbieg okoliczności, że wszystkie książki, które tutaj pasują mają po 232 strony? Przypadek?? Nie sądzę :P Także nie mogę dać tutaj żadnej książki.

15.Być kulą u nogi - czyli książka, w której występuje trójkąt miłosny.

Tutaj wybiorę akurat "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins. Jak wiadomo zakochani w Katniss byli zarówno Peeta, jak i Gale. Jakby was to interesowało, to ja jestem #TeamPeeta. Napiszcie w komentarzu, kogo Wy shippujecie :P

16.Jedna jaskółka wiosny nie czyni - czyli autor, którego przeczytałam więcej niż jedną książkę/serię i każda z nich mi się podobała.

Bez wątpienia podaję tutaj Ewę Nowak, której seria miętowa przypadła mi do gustu! Jak byłam młodsza to czytałam jej mniej ambitne powieści i też mi się podobały, więc polecam jej twórczość każdemu! :)

17.Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda - czyli bohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, w jakiej się znalazł.

To trudne pytanie! Naprawdę nikt nie przychodzi mi do głowy poza Katniss, która została już wymieniona przez moją nominatorkę ( jest w ogóle takie słowo? :P Jak nie ma to stworzyłam neologizm :P ). Chociaż... Już wiem! Pasuje tutaj też Eureka z "Łzy" Lauren Kate. Dziewczyna została nauczona, że nie wolno jej płakać, a przecież ma tyle problemów, śmierć matki... Nie będę się tak rozpisywać, bo niedługo pojawi się recenzja tej książki :)

18.Co cię nie zabije, to cię wzmocni - czyli bohater, który pod wpływem różnych czynników dorośleje.

Tutaj wybrałam Cinder, jedną z bohaterek "Sagi księżycowej" Marissy Meyer. Dziewczyna z dnia na dzień dowiaduje się, że jest zaginioną księżniczką. Zaraz może umrzeć, a każda jej decyzja może mieć konsekwencje w przyszłości... O tej książce też nie chcę się za bardzo rozpisywać w tym tagu, bo również zaplanowałam recenzję drugiej części, a pierwsza jest już zrecenzowana :)

Nominacje:
http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com
http://ksiazkowepodroze.blogspot.com
http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com
http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com
http://niczymszeherezada.blogspot.com

Dziękuję za przeczytanie tego postu! Już w poniedziałek ten blog będzie miał dwa miesiące!! Dziękuję za pomoc Insane!! <3

~Victoria

28 komentarzy:

  1. Żeby usunąć te tło musisz kliknąć w literę T z czerwonym krzyżykiem na dole - to chyba pierwsza od prawej strony opcja w pasku przy poście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki fajniutki Tag, bardzo wiele książek użytych w tym Tagu czytałam. Cały czas zastanawiam się nad przeczytaniem "Łzy" podobali mi się "Upadli" więc może i to mi się spodoba. :)
    http://pomysle-przemysle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam "Upadłych", ale "Łza" mi się podobała :)

      Usuń
  3. Uwielbiam ten tag ❤
    Hopeless cie rozczarowało? Mam w planach przeczytać tę książkę ale w takim razie to nie wiem.
    Uwielbiam serię "Felix, Net i Nika". I te dialogi.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej przeczytaj. Więcej osób jest zachwyconych tą pozycją, więc może Tobie też się spodoba :)
      A Felix to Felix :D Uwielbiam :D

      Usuń
  4. Bardzo fajny tag i super odpowiedzi. Muszę zacząć czytać serię "Felix, Net i Nika" :)
    Pozdrawiamy, ( prowadzę bloga z koleżanką)
    http://recenzjeksiazekdlamlodziezy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się ta seria podoba, ale znam osoby, do których w ogóle ta saga nie przemawia ;)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za nominację <3 Wykonam za niedługo, ale powiem w sekrecie, że nominację już dostałam :P Całe szczęście, że jeszcze jej nie wykonałam ;) Dzięki!
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie masz szczęście! Bo napisać dwa razy taki tag to byłoby nie lada zadanie! :)

      Usuń
  6. Bardzo podobają mi się twoje odpowiedzi. Również kocham serię "Felix, Net i Nika" i potrafię ją przeczytać w jeden dzień :) Po prostu cudowne książki, nic dodać, nic ująć :) /Claudie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! <3 Są wspaniałe!

      Usuń
  7. Świetny tag ;)
    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulację nominacji. Super odpowiedzi. Też zostałam nominowana do tego tagu i na pewno pojawi się on na moim blogu.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybyś była młodsza, poleciłabym Ci ponowne przeczytanie serii "Atramentowe Serce", ale teraz nie zaczynaj od nowa i nie psuj sobie dzieciństwa, bo pewnie nie będzie Ci się już tak bardzo podobała jak kiedyś. Rzeczywiście masz bardzo specyficzny gust, większość wychwala Colleen Hoover, ja jak na razie przeczytałam jedną jej książkę, na kolana nie powaliła, ale była całkiem fajna.
    Ściskam i pozdrawiam
    A.C.
    http://oddychajacpomyslami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze sięgnę po twórczość Hoover. Nie wiem. Na razie zaczytuję się w Ceceli Ahern i znalazłam sobie nową ulubioną autorkę :D

      Usuń
  10. Pozycje czwarta i piąta idealnie wpasowaly się w mój typ. Reszty książek za bardzo nie kojarzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wypadałoby poznać :P Polecam! :)

      Usuń
  11. Taaaak kolejne części Pamiętników wampirów to porażka ://
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też myślałam. Jeszcze napisane przez ghostwritera... Nie, dziękuję

      Usuń
  12. PEETA ♥ IGRZYSKA <3 PEEETAA ♥ KOCHAM PEETĘ BOŻE ♥ TEAM PEETA FOREVER ♥ UWIELBIAM <3
    ________________________________________
    Dobra, już się ogarnęłam.. co było swoją drogą dosyć trudne, bo totalnie kocham Peetę :D.
    Bardzo ciekawe odpowiedzi :) Ja również mam sentyment do Zmierzchu, kochałam Edwarda i Jacoba, ale zależy też od części. Na przykład w "Księżyc w nowiu" uparcie shippowałam Jacob&Bella, ale w "Zmierzchu" byłam zagorzałą fanką Edwarda :D W dwóch ostatnich częściach miałam mocny dylemat, jednak postanowiłam, że Bella na nich nie zasługuje i że są moi ^-^ Boże.. xD
    Mam jedną książkę pana Kosika "Felix, Net i Nika oraz sekret Czerwonej Hańczy" czy coś takiego, ale jej nie lubię. Nie dość, że się wynudziłam, to jeszcze strasznie mnie wkurzają te polskie imiona, akcja, miejsca i w ogóle :P
    Ja nie miałam jeszcze okazji czytać "Hopeless" :(
    Mam nadzieję jednak, że wkrótce się to zmieni. :)
    "Harry" to absolutny czytelniczy must have! :D Ja "Insygnię" czytałam tylko dwa razy, a każdą inną część nieźle wymęczyłam.. ;P
    No nieważne :)
    Oo, "Dary" właśnie czytam ♥
    Pozdrawiam,
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Team Peeta Forever! :D Ja zdecydowanie wolałam Jacoba! Kochałam się w nim i z jednej strony to dobrze,że Bella była z Edwardem, bo jest on tylko i wyłącznie mój xD Polska literatura nie jest dobra dla każdego. Ja osobiście ją polubiłam, a Felixa czytam od początku gimnazjum i nadal śledzę jego losy ;)

      Usuń
    2. Może ja po prostu wzięłam się za część przygód Felixa itp., która nie była do końca w moim stylu? :) Kiedyś jeszcze spróbuję z panem Kosikiem :)
      Właśnie! Gale był taki.. taki.. yh. ;/
      Jacob był mega, a Lautner który się w niego wcielił - niezłe ciacho! :D
      Chociaż Peeta wygrywa <33
      Haha, też mam takie podejście:D "Dobra, Katniss. Słuchaj, kompromis - bierzesz Gale'a, ja biorę Peetę. I nie ma że nie, trzeba być z żaru" :P
      Haha xd
      Pozdrawiam, przepraszam za spam:)

      Usuń
  13. #TEAMGALE JEST NAJLEPSZY <3 <3

    Też uwielbiam Dzieci z Bullerbyn :)

    Obserwuję c:
    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu Gale? :P On taki dziwnie nijaki był :P

      Usuń
  14. Zakończenie "Yellow bahama" także mnie zawiodło... Co to właściwie miało być ?!
    Pozdrawiam :)
    ksiazkowepodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam "Dzieci z Bullerbyn" :)
    I też #TeamPeeta !!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger