#16 "Sto imion" - jak znaleźć siebie w dzisiejszym świecie

" Byłaś jedyną osobą, która szczerze powiedziała mi, że nie boi się latać, że tak naprawdę boi się, że nie zdoła pofrunąć."

Witajcie!
W ten smutny dzień pamiętajmy o Paryżanach. #PrayForParis Na osłodę dzisiejszego dnia pojawiam się z recenzją książki, która ma pomóc nam odnaleźć siebie i szczęście naszego życia. Zapraszam do czytania!


Kitty Logan jest przebojową kobietą. Jej marzenia powoli się spełniają. Ze zwykłej dziennikarki prasowej, w końcu trafia na ekrany telewizji. Nie lubi już tego co robi, ale to przecież nie jest ważne, prawda? Jeden program, który zmienia życie dwoje ludzi na gorsze. Kitty jest załamana. 

Czy jedna pomyłka w show biznesie może nam zmienić życie o 360 stopni? Niestety może. Właśnie w  takiej sytuacji poznajemy główną bohaterkę powieści "Sto imion" Ceceli Ahern. Dziewczyna jest załamana w jednej chwili straciła wszystko i pozostała jej tylko przyjaciółka Constance, która zostawia jej tajemniczą listę 100 osób, a niedługo potem odchodzi z tego świata. Kitty jednak podejmuje wyzwanie i robi wszystko, by zadowolić Constance.

Książki Ceceli Ahern cechują się lekkością pióra. Ma to pozytywny wpływ na czytelnika, bo książki pisane z pasją, o wiele łatwiej się przyswaja. Narracja jest prowadzona jest z perspektywy Kitty, co pozwala nam zżyć się z nią. 

Bardzo polubiłam bohaterów z tajemniczej listy. Są genialnie wykreowani, a ich historie wzruszają. Każda ich opowieść jest tak samo ważna, jak każda kolejna. Nie chcę Wam psuć niespodzianki, więc wspomnę tylko, że ja bardzo polubiłam Mary Rose. :) A kim ona jest, dowiecie się sięgając po tę pozycję :)

Książkę tę czytałam prawie miesiąc temu, ale wiem, że długie opisy ( na które często narzekam :P ), tym razem mnie nie męczyły. Nie wiem, jak Pani Cecelia to robi, ale każda jej książka, po którą do tej pory sięgnęłam zachęca mnie coraz to mocniej do przeczytania kolejnej. Uwielbiam pióro tej autorki i same pomysły na dane powieści.

Jeśli chodzi o okładkę to nie jest ona jakoś wybitna. Nie przypadła mi do gustu i prawdopodobnie, gdyby nie nazwisko pisarza, to nawet bym po nią nie sięgnęła. 

Moja ocena książki: 6/10

Pewnie dziwicie się, dlaczego "tylko" szóstka, skoro książka przypadła mi do gustu. Jednak w zestawieniu z jej poprzednimi książkami, nie było takiego szału. Spodobała mi się ta książka, a czasem doprowadzała do łez, a nawet pozwala na wyciągnięcie jakiś wniosków, jednakże oczekiwałam czegoś więcej i troszkę się zawiodłam.

Mimo tej szóstki polecam tę powieść każdemu niezależnie od wieku. Historia te,jest naprawdę piękna i pokazuje, co tak naprawdę jest ważne w życiu każdego z nas. Na pewno będę mile tę książkę wspominać :)

Do zobaczenia!
~Victoria

19 komentarzy:

  1. Czytałam "Love, Rosie" tej autorki i mam w planach sięgnąć po inne jej książki, jednak nie wiem czy ta akurat przypadnie mi do gustu ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pozycja jest moją czwartą tej autorki i każda mnie oczarowała. Jedna bardziej, druga mniej, ale ogólne wrażenie mam bardzo pozytywne :)

      Usuń
  2. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie :) Czytałam już "PS Kocham Cię" tej autorki i bardzo mi się spodobało, więc myślę, że z tą książką będzie podobnie :) Pozdrawiam! /Claudie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och "PS Kocham Cie" jest genialne! *-* Uwielbiam tę książkę! Tą również Ci polecam :)

      Usuń
  3. Książka wydaje się być ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na te książkę wielką ochotę już od kilku miesięcy xD
    Oby mi się wreszcie udało po nią sięgnąć xD

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że totalnie cię na nią nakręciłam :D

      Usuń
  5. Mam ochotę na tę książkę. Chyba widziałam ją w bibliotece, więc na pewno w najbliższym czasie ją wypożyczę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy chwaliłam już twój styl pisania recenzji? Jeżeli nie to zrobię to teraz :D. Każda notka napisana przez ciebie zachęca mnie do czytania choćbyś nawet pisała o niej w samych "niesuperlatywach" :P

    Pozdrawiam Nammi
    http://courage-or-destiny.blogspot.com/2015/11/utracone-szczescie-4.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic Ahern, dlatego myślę, że ta książka będzie dobra na początek. Już dawno chciałam się zabrać za coś tej autorki, bo przecież trzeba obejrzeć Love Rosie, a przed tym przeczytać książkę XD
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nową recenzję, no i na nowy wygląd bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to z pewnością musisz się zapoznać z twórczością Ahern! Mam nadzieję, że ci sie spodobają ;) Już zaglądam :)

      Usuń
  9. Pare razy mignęła mi ta książka, ale jakoś nie zachęciła mnie na tyle żeby po nią sięgnąć. Chociaż sam opis mnie zaciekawił jakoś nigdy nie było okazji żeby się za nią zabrać:( Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Ahern, ale mam straszną ochotę na "Love, Rosie"! Słyszałam natomiast opinię o tej autorce, że spod jej pióra albo wychodzą arcydzieła, albo naprawdę kiepskie książki. Już sama nie wiem, co o tym myślec, skoro tobie podobały się wszystkie.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem strasznie ciekawa co wyniknie z listy tych 100 osób. Czy będzie to historia podobna do filmu "siedem dusz "? Nigdy jakoś mnie ta książka nie zaciekawiła, ale po twojej recenzji wpisuje ja na listę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam Twój tekst w ramach konkursu mikołajkowego, link znajdzie się w specjalnym poście, a dziś późnym wieczorem wyniki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgodzę się, że powieść może nie robi szału ponieważ spod pióra autorki wyszły zdecydowanie lepsze, ale ta nie jest najgorsza ;) Jest po prostu dobra ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger