Podsumowanie listopada!!

Witajcie!

Moja czytelnicza aktywność znacznie się poprawiła w listopadzie, z czego ogromnie się cieszę! Pomimo szkoły, udało mi się osiągnąć całkiem niezły wynik ;) Zapraszam do czytania! :)

Książki przeczytane w listopadzie:

Ofiara Polikseny to nie tylko trzymający w napięciu kryminał, ale również świetny portret środowiska archeologów i pożegnanie z romantycznymi wyobrażeniami dotyczącymi ich profesji. Marta Guzowska debiutuje w sposób brawurowy: zapomnijmy o Indianie Jonesie i Larze Croft! Przed nami Mario Ybl: pijak, który boi się ciemności, degenerat życiowy i wybitny naukowiec...Stanowisko wykopaliskowe w Turcji, słynna Troja, która nie wygląda bajkowo. Panuje nieznośny skwar, kłębią się stada turystów, wszystkich obsiadają muchy. Ekipa archeologiczna znajduje tajemniczy szkielet na terenie archaicznego cmentarzyska. Wiele wskazuje na to, że mogą być to szczątki mitycznej Polikseny. Sensacja wisi w powietrzu. Naukowcom nie jest jednak dane długo cieszyć się swoim znaleziskiem, ich koleżanka bowiem zostaje bestialsko zamordowana, a jej zwłoki złożone na starożytnym ołtarzu. Jak się niebawem okaże, nie będzie to jedyna ofiara. Prace ekipy zostają wstrzymane. Mario Ybl, ceniony antropolog, ekspert od ludzkich szczątków wspierający archeologów w pracy, zaczyna nabierać podejrzeń, ale nikt nie traktuje go poważnie...

Liczba stron: 427
Moja ocena: 8/10

Książkę tę kupiłam jeszcze w wakacje na wyprzedaży w Auachan. Wierzyłam, że mi się spodoba z względu na pochlebną opinię Anity z Book Reviews. Chciałam bardzo przeczytać tę książkę i się udało :) Jestem zachwycona! 

Czy potrafimy zaakceptować każde wyzwanie, które szykuje nam los? Czy wyrok oznaczający niepełnosprawność to jednocześnie wyrok wykluczający nas z życia? Książka i film Jacka Lusińskiego stanowi próbę odpowiedzi na te pytania.
„Carte blanche” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, poruszająca i optymistyczna historia nauczyciela z liceum, Kacpra, który – aby zachować ukochaną pracę i przygotować uczniów do matury – ukrywa przed światem, że stopniowo traci wzrok. To uniwersalna i inspirująca opowieść o sile ludzkiego ducha i determinacji w walce z przeciwnościami losu.
Książka stanowić będzie uzupełnienie treściowe filmu, pomoże w dotarciu do zawartej w nim historii (poprzez audiobook) osobom niedowidzącym, o których opowiada.
Maciej Białek, którego losy zainspirowały historię Kacpra, to nauczyciel historii w VIII LO w Lublinie. Chorobę ukrywał przez wiele lat. Mimo utraty wzroku, w szkole uczy od czternastu lat. Przekazywanie wiedzy młodym ludziom to jego pasja. Uczniowie, którzy są wychowankami Macieja Białka, uważają go za barwną i inspirującą postać. Na przestrzeni lat historią Macieja Białka interesowały się wszystkie najważniejsze media w Polsce. Zainspirowała ona Jacka Lusińskiego do napisania scenariusza i nakręcenia filmu. Scenariusz filmu "Carte Blanche" to finalista prestiżowego konkursu Script Pro 2012. Lubelski nauczyciel jest przykładem, że w życiu spotykają nas różne doświadczenia, ale to od nas zależy, kim jesteśmy i czy jesteśmy szczęśliwi.


Liczba stron: 206
Moja ocena: 6/10

Tak naprawdę po książkę sięgnęłam, bo kiedyś zaczęłam oglądać ekranizację, ale jakoś nie miałam czasu, aby ją skończyć, dlatego kiedy pojawiła się w mojej bibliotece - stwierdziłam, że będzie to lekka przyjemna powieść, dzięki której w końcu dowiem się jak zakończyła się cała ta historia :)
Carrie Pilby, dziewczyna geniusz, w wieku dziewiętnastu lat ukończyła studia na Harvardzie. Carrie woli siedzieć w domu, niż spędzać czas w towarzystwie rozrywkowych rówieśniczek i płytkich facetów, którym chodzi tylko o seks. Choć w Nowym Jorku mieszkają miliony ludzi, ona nie potrafi się do nikogo dopasować. Jest odludkiem i dziwadłem, i dobrze! Mimo to zgadza się zrealizować pięciopunktowy plan działań opracowany przez terapeutę:
1. ZROBIĆ 10 rzeczy sprawiających radość.
2. Zostać członkiem jakiejś organizacji lub klubu (aby SPOTYKAĆ SIĘ z ludźmi).
3. Iść na randkę (z naprawdę INTERESUJĄCYM chłopakiem).
4. Wyznać komuś (z WYJĄTKIEM własnego terapeuty), ile dla niej znaczy.
5. Bawić się w sylwestra (w GRONIE ZNAJOMYCH).
Świat niespodziewanie okazuje się bardziej przystępny, a ludzie sympatyczni. Można się z nimi zaprzyjaźnić i nawet zakochać.


Liczba stron: 368
Moja ocena: 7/10

Prawdopodobnie, gdyby nie możliwość przeczytania tej książki 
dzięki współpracy z wydawnictwem - nie sięgnęłabym po tę 
powieść. Z Opisu nie jest aż tak zachęcająca, jednak
mimowszystko nie zawiodłam się :) Powieść mi się podobała, więc 
czekam na kolejne książki autorki :)

Czy człowiek jest panem swego losu, czy też może to przeznaczenie rządzi naszym życiem? Twórcy starożytnej tragedii greckiej nie mieli co do tego wątpliwości. Los Edypa, który chcąc uciec przeznaczeniu, krok po kroku realizował słowa wyroczni, jest dobitnym świadectwem na to, że od własnego losu uciec nie można. Wzorowy władca, kochający mąż i ojciec, którego spotykamy na początku tragedii, na końcu zamienia się w złamanego cierpieniem kazirodcę, przeklętego przez bogów i ludzi.

Liczba stron: 65
Moja ocena: 6/10

Byłam ciekawa tej pozycji, bo Antygona tego autora przypadła mi do gustu. Dlatego też kiedy okazało się, że Król Edyp jest moją lekturą nie przejęłam się zbytnio. I nie jestem zawiedziona, w szczególności, że bywają o wiele gorsze lektury :/

Piętnastoletnia Siobhan po śmierci swojego młodszego brata Declana trafia do Kliniki Korsakoffa – szpitala psychiatrycznego specjalizującego się w leczeniu osób po traumatycznych przejściach. W tym miejscu ma się nauczyć żyć na nowo: bez brata i niszczących wyrzutów sumienia. Poznaje rówieśników, którzy także zmagają się z bólem po utracie kogoś bliskiego. Jednak czy w takim miejscu można spotkać prawdziwego przyjaciela? Czy leczenie w klinice pomoże Siobhan zacząć nowe życie? Co tak naprawdę stało się z Declanem?

Liczba stron: 317
Moja ocena: 8/10

Sięgnęłam po tę książkę, bo z opisu wydawała się inna niż wszystkie. I taka też jest. Mogłam spokojnie odpocząć od serii i zagłębić się w całkowicie inny świat. Bardzo podobała mi się ta książka :)



Romans pióra autorki słynnej, ekranizowanej teraz powieści "PS Kocham Cię". Zabawna i wzruszająca opowieść o tym, jak bardzo różni się zobaczenie, od uwierzenia. Książka Cecelii Ahern jest pełna charakterystycznego dla jej pisarstwa ciepła, humoru i wzruszeń. Jest to historia z sercem - i odrobiną magii. Pewnego dnia w życiu uporządkowanej i poważnej, zapracowanej Elizabeth Egan i jej siostrzeńca pojawia się tajemniczy przybysz. Ivan jest beztroski, spontaniczny i zawsze szuka przygód - stanowi jej zupełne przeciwieństwo. Szybko zaraża ją swoją radością i humorem i Elizabeth zaczyna zmieniać swoje życie w sposób, w jaki nigdy sobie tego nie wyobrażała. Ivan jednak musi zniknąć z jej zycia, bo jest.. Niewidzialnym Przyjacielem i jak to niewidzialni - znika.

Liczba stron: 350
Moja ocena: 8/10

Książka autorki, którą pokochałam! Nie mogłam po nią nie sięgnąć! Jak zwykle mi się podobała. Cudeńko! *-* Polecam! 



Ilość przeczytanych stron w ciągu miesiąca: 1733
Średnia ilość stron na dzień: 58

Najlepsza książka: Ciężko jest wybrać, ale chyba "Bez końca". Polubiłam tę książkę przez oryginalność, przez to, że wyróżnia się z tłumu. Jest naprawdę fajna i szybko się ją czyta

Najgorsza książka: Nie było w tym miesiącu złych książek, ale jeśli muszę zdecydować to "Król Edyp". Zapewne wybrałam go ze względu na język, który momentami bywa niezrozumiały. Ale myślę, iż będzie to jedna z moich ulubionych lektur :)

Pochwalcie się swoimi wynikami w komentarzach!
Pozdrawiam!
~Victoria

19 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem książki Bez końca, sam opis mnie zainteresował, zapisuje sobie tytuł:)
    To dobry wynik, ja jeszcze swojego nie podliczałam, ale cudów się nie spodziewam, brak czasu:( Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś czuję, że u mnie słabo będzie w grudniu. Nauczyciele robią mnóstwo sprawdzianów i zabierają mi mój czas na czytanie :/

      Usuń
  2. "Król Edyp" nie jest najgorszą lekturą, jaką czytałam, ale nie spodobał mi się za bardzo ;/
    Gratuluję wyniku! W tym miesiącu udało mi się przeczytać tylko trzy książki. Co prawda dwie z nich były dość grube, ale 3 sztuki to i tak słaby wynik ;/

    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zastojowym miesiącem był październik i wrzesień. A co do lektur - są zazwyczaj specyficzne, ale nie bez powodu znajdują się w kanonie ;)

      Usuń
  3. Super wynik i ciekawe książki :D Choć "Król Edyp" nie jest raczej moją ulubioną lekturą, właśnie przez ten język :) Osobiście nie liczyłam ile książek przeczytałam, ale na pewno więcej niż zrecenzowałam :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie z recenzjami też jest krucho. Jak pomyślę ile przeczytałam, a co dopiero zrecenzowałam to aż mi się smutno robi, ale co ja poradzę na to, że szkoła? :(

      Usuń
  4. Dużo książek przeczytałaś, zazdroszczę wyniku! ;) Nie wiedziałam, że wydali też książkową wersję Carte Blanche, ale chętnie bym ją przeczytała, bo film bardzo mi się spodobał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja film w końcu powinnam dokończyć xd Ale nie mogę bo pierw chcę nadrobić zaległości w serialach, które są ogromne!!

      Usuń
  5. Świetny wynik, gratuluję! Mój listopad niestety wypadł znacznie gorzej, dlatego mam nadzieję, że w nadchodzącym miesiącu uda mi się to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, niestety, grudzień będzie raczej słabszy. No chyba, że się wezmę i nadgonię podczas przerwy świątecznej :)

      Usuń
  6. Książka "Bez końca" ma strasznie intrygujący opis. Będę musiała się za nią rozejrzeć.
    Gratuluję udanego listopada i życzę zaczytanego grudnia :)
    Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Jest naprawdę fajna! Akurat taka idealna na prezent Mikołajkowy :P

      Usuń
  7. To bardzo dobrze że poprawił ci się wynik w tym miesiącu oby tak dalej. Ładny wynik :)
    kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest ładnie, ale w grudniu będzie źle :P I coś czuję, że nie przeczytam 52 książek w tym roku ;(

      Usuń
  8. Gratuluję świetnego wyniku :* Mi Carrie średnio przypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carrie Kinga? Ja tego nie przeczytałam. Po prostu tak mnie ta książka męczyła. I to już druga pozycja Kinga, która tak na mnie działa. Chyba będę musiała odpuścić sobie jego twórczość.

      Usuń
  9. Wynik mega! Chyba przeczytam "Bez końca". Bardzo mnie zachęciłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Twój gust książkowy, wątpię, aby Ci się spodobało, ale zawsze warto spróbować.

      Usuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger