#22 "Kołysanka" - bo przecież miłość nie istnieje...

"Tam gdzie ja byłam słaba, ona wydawała się silna. Upadła, cierpiała, czuła. Żyła i mimo chaosu nie traciła nadziei. Może następnym razem będzie lepiej, a może nie. Rzecz w tym, że nie sposób tego stwierdzić, nie biorąc udziału w grze."

Witajcie!

Ale to świetne uczucie, kiedy zaczynają się ferie :3 Teraz  w końcu będę miała czas, aby nadrobić zaległości oraz więcej tutaj publikować, bo jednak podczas roku szkolnego jest tutaj całkiem pusto :( A już teraz zapraszam Was na recenzję króciutkiej książki, która idealnie przeniesie czytelnika na wakacje :) 


Remy kończy właśnie liceum i zajmuje się przygotowaniem do kolejnego ślubu swojej matki i zerwania z kolejnym chłopakiem. Wie, że miłości nie ma, więc zawsze do swoich związków podchodzi z lekka sceptycznie. I nagle pojawia się w jej życiu Dexter, który jest jej totalnym przeciwieństwem. 

W "Kołysance" Sarah Dessen główną bohaterką jest Remy. Jej tatą jest Ringo Starr, który umiera i jedyne co jej po nim zostaje jest "Kołysanka". Przebój, który osiągnął sukces, ale to właśnie jej malutkiej był dedykowany. Jej matka jest pisarką i co rusz zmienia facetów. A sama Remy jest bardzo dojrzała, jak na swój wiek, i jej jedynym zmartwieniem są sezonowi chłopacy. 

Jeśli chodzi o Dextera i resztę bohaterów to są oni bardzo dobrze wykreowani. Nikt nie został w żaden sposób pominięty, co dla mnie jest wielkim atutem, bo lubię utożsamiać się z bohaterami i często moją sympatię zyskują osoby, których postać nie pojawia się cały czas. Chociaż muszę przyznać, że Dexter wyróżnia się na tle innych bohaterów w powieściach. Nie zostaje opisany jako "ciacho", tylko głównie wyróżniają się jego wady, które tworzą go bardzo rzeczywistym. 

W tej powieści wyróżnione są miesiące, w których dzieje się cała historia. Jest to ciekawy pomysł, który bardzo ułatwia wyobrażenie sobie całej sytuacji ( w każdym razie u mnie tak było ;) ) Dodatkowo powieść nie jest aż taka długa i ma ciekawą czcionkę, która ułatwia odbiór, więc jest idealna na wyjazd, podczas którego nie ma się zbyt dużo czasu na czytanie :)

Okładka jest bardzo ładnie skomponowana i dla mnie jest to duży plus, bo zawsze miło jest posiadać w swojej biblioteczce książki z ładnymi okładkami. Zresztą kolorystyka mi bardzo odpowiada :)

Sarah Dessen jest Amerykanką, która obecnie spędza prawie całe swoje dni na tworzeniu powieści, głównie młodzieżowych, których jest już całkiem sporo. I jest uzależniona od Starbucksa xd 

Moja ocena książki: 8/10

Książka mi się bardzo podobała, bo jest taką lekką i przyjemną powiastką. Do tego momentami potrafi rozśmieszyć, ale i zmusić do refleksji. Polecam ją wszystkim, chociaż w szczególności młodzieży, bo jednak jest ona bardziej kierowana do nas.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Harper Collins.
Pozdrawiam!
~Victoria

14 komentarzy:

  1. Czasami mam ochotę na takie lekkie i przyjemne pozycje więc chętnie się skuszę :)
    A co do ferii to zazdroszczę, ja jeszcze męczę się z sesją na studiach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to właśnie to są uroki studiów (?). Dłuższe wakacje, ale za to brak ferii... A co do książki to polecam :)

      Usuń
  2. Muszę przyznać, że zainteresowała mnie ta książka :) Może uda mi się ją przeczytać jeszcze w trakcie ferii? (też właśnie je zaczęłam! :)). Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę lekko i przyjemnie się ją czyta, dlatego mam nadzieję, że uda ci się ją zdobyć i przeczytać :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę ferii, ja jeszcze muszę czekać dwa tygodnie :(
    A jeśli chodzi o książkę, to brzmi dosyć ciekawie. Myślę, że sięgnę po nią, jeśli będę miała ochotę na coś lżejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku mi się udało i mamy po środku, co według mnie, jest najlepszym czasem na ferie. Chociaż potem, ja znów będę dreptać do szkoły, a ty będziesz odpoczywać...

      Usuń
  4. Moje ferie juz dobiegły końca niestety. Bardzo ciekawa receznja, jak każdy czytelnik mam czasami ochotę na coś "lżejszego" więc napewno chętnie sięgnę po tą książkę;) http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, zostało Ci odliczanie dni do świąt xd A książkę szczerze polecam :)

      Usuń
  5. Ahh ja niestety nie mam ferii :(
    Wydaje się, że ta obyczajówka będzie ciekawa. Pożyczę sobie kiedyś od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie uroki bycia dorosłym ;) A książkę mogę Ci pożyczyć w każdej chwili :)

      Usuń
  6. Będzie to raczej lekka, przyjemna lektura :) mam nadzieję że znajdę okazje by po nią sięgnąć:) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Chociaż tego, że jest taka leciutka to można z nią miło spędzić czas :) I dobrze powspominać :)

      Usuń
  7. Zaintrygowała mnie ta książka :). Nie słyszałam o niej wcześniej, ale wydaje się być to przyjemna lektura i myślę, że w przyszłości ją przeczytam :).
    Pozdrawiam, Julka :)
    Zapraszam na nową recenzję:
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/2016/02/recenzja-powod-by-oddychac-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dasz radę po nią sięgnąć i, że również przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger