#23 "Bez końca" - czy jesteśmy w stanie dalej żyć po traumatycznych przeżyciach?

Witajcie!

Minął już prawie tydzień moich ferii. Nawet nie zauważyłam, jak to szybko zleciało. Uwielbiam ten czas, w którym mogę robić co tylko chcę. Także zapraszam Was wszystkich na recenzję książki Martyna Bedforda pt. "Bez końca". 

Siobhan ma piętnaście lat i widziała śmierć swojego młodszego brata. Po tym wydarzeniu dziewczyna nie może dojść do siebie, a wszystkie znane rozwiązania, zawodzą. Zostaje jej tylko dołączenie do tajemniczej kliniki Korsakoffa. Miejsce, o którym nic nie wiadomo. Podobno pozwala ludziom na zniszczenie swojego poczucia winy, ale czy zadziała to na naszą główną bohaterkę?

Muszę przyznać, że ta książka bardzo mnie zaintrygowała. Kiedy się na nią natknęłam i przeczytałam jej opis od razu wiedziałam, że ta książka będzie inna. I taka też jest. Ma oryginalną fabułę, co w dzisiejszych czasach jest dość trudnym zabiegiem, a dodatkowo bardzo podoba mi się opowieść z dwóch punktów widzenia. Przed i po wypadku. Dzięki temu, o wiele łatwiej było mi zżyć się z bohaterką i zrozumieć jej postępowanie. 

Samą Siobhan poznajemy, kiedy jest już dziewczyną po przejściach. I chociaż nie darzę jej zbytnią sympatią, i jest dla mnie bardziej neutralną bohaterką, to jej historia może wzbudzić w czytelniku żal. Dzięki niej, o wiele łatwiej mogłam zrozumieć zachowanie osób po ciężkich wypadkach, co jak dla mnie jest ogromnym plusem. Bo ta książka, która jest kierowana głównie do młodzieży,jednak ma przesłanie, więc warto ją przeczytać niezależnie od wieku.

Moim zdaniem, warto poświęcić uwagę również okładce, która jest melancholiczna, ale oddaje całą treść książki. Jak dla mnie jest to dobrze zobrazowana metafora, dlatego ciekawy opis i dodatkowo tak genialnie skomponowana oprawa graficzna od razu przykuły moją uwagę. 

Sam Martyn Bedford również zasługuje na uwagę. Jest to z wykształcenia dziennikarz, który większą część swojego życia spędził w dziennikarstwie sportowym. Swoje pierwsze opowieści pisał już w liceum, i to właśnie to, skłoniło go na pójście na studia. Podczas całej tej swojej pracy cały czas tworzył swoje i teraz skupia się na pisaniu książek dla młodzieży i uczy twórczego pisania.

Moja ocena książki: 8/10

Podsumowując, ta książka całkowicie mnie zauroczyła. Zdecydowanie zachwyciła mnie swoją nietuzinkowością, tym wyróżnieniem w tłumie oraz urzekającą okładką. Dodatkowo sam styl książki i to, że po przeczytaniu lektury coś się z niej wynosi również mi się niezmiernie podoba. Jestem pewna, że gdy tylko nadarzy się okazja sięgnę po twórczość autora, bo to moje pierwsze spotkanie z nim, było jak najbardziej udane. 

Pozdrawiam!
~Victoria

22 komentarze:

  1. Słyszałam o tej książce i opis mnie również zainteresował. Wydaje mi się, że jest to dość oryginalna historia, a o oryginalność ostatnimi czasy coraz trudniej, jak wspomniałaś. Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję przeczytać tę książkę :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie ta oryginalność sprawia, że tą powieść czyta się bardzo miło i przyjemnie.

      Usuń
  2. Słyszałam już co nieco o tej książce i muszę przyznać, że bardzo mnie interesuje. Mam ja w miejscowej bibliotece i kiedyś na pewno wypożyczę :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ten tytuł wpadłam właśnie przez bibliotekę i szczerze mogę rzec, że się nie zawiodłam :)

      Usuń
  3. Jestem w trakcie czytania tej powieści i muszę przyznać, że faktycznie jest intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie mogę się doczekać Twojej recenzji na temat tej książki!

      Usuń
  4. Piękna okładka i super pomysł na wątek, utrzymany trochę w mrocznym stylu. Bardzo mnie zaintersowałas tą książką :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym jednym zdaniu oddałaś cały charakter tej książki <3 Polecam!

      Usuń
  5. Książka wygląda na intrygującą, kiedyś na pewno po nią sięgnę :) Okładka rzeczywiście jest piękna. Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest widzieć, że nie tylko ja lubię takie niecodzienne historie. Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  6. Też mija mi pierwszy tydzień ferii i nie mogę uwierzyć, że jak na razie nie zrobiłam niczego, co sobie wcześniej zaplanowałam. Czy mogę zacząć je od nowa?
    Sama książka mnie naprawdę zaintrygowała. Cieszę się, że jest nietuzinkowa i wybija się w tłumie. Lubię takie oryginalne pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym je z chęcią zresetowała, bo wszystko co miałam w planach jakoś tak wyparowało? Mam nadzieję, że uda Ci się sięgnąć po tę pozycję!

      Usuń
  7. Brzmi fajnie, więc pewno się skuszę :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam coś spore zaległośći w czytaniu :'(. Książka wydaje się byc ciekawa, chociaż jakbym miała ją czytac to pewnie zaczęłabym ryczeć
    Nammi
    http://courage-or-destiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... Czyżby dopadł Ciebie mój przyjaciel - kac książkowy?Czemu miałabyś ryczeć? Ta książka nie jest aż tak smutna, chociaż ja znalazłam tam dwa totalnie smuutne momenty :'(

      Usuń
  9. Przyznam rację co do okładki. Jest bardzo wciągająca i melancholijna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się na nią patrzy, to aż ma się ochotę na refleksję.

      Usuń
    2. Tak. A ja bardzo lubię czasami odciąć się od wszystkiego i podumać :) Dlatego lubię takie okładki

      Usuń
  10. Ja w ogóle nie znam tego autora, więc to też byłoby moje pierwsze z nim spotkanie i chętnie je przeprowadzę po takich pochwałach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, to teraz mam nadzieję, że się nie zawiedziesz, bo bym tego nie przeżyła :P

      Usuń
  11. Nietuzinkowa książka, która potrafi nas czegoś nauczyć - to chyba coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger