#24 "Gdybyś mnie teraz zobaczył" - każdy z nas potrzebuje przyjaciela

Witajcie!

Szczecin dzisiaj zaskakuje tak nieprzyjemną aurą, że tylko smak dobrej kawy mobilizuje mnie, aby napisać tutaj recenzję magicznej książki, a następnie oddać się lekturze mrożącego krew w żyłach kryminału. Chociaż w taką niezbyt ciekawą pogodę, zdecydowanie lepiej sprawdziła by się ciepła powieść ;) Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o książce Ceceli Ahern pt. "Gdybyś mnie teraz zobaczył". Stali czytelnicy bloga na pewno wiedzą, że mam słabość do dzieł tej autorki, więc pewnie nie zdziwi Was fakt, że ta lektura również przypadła mi do gustu.

Ivan nie jest niewidzialny. Po prostu nie każdy ma dar, aby go widzieć. Elizabeth Edgar jest uporządkowaną kobietą, nie patrzy na świat przez różowe okulary, jest poważna, a do tego na jej głowie spoczywa obowiązek wychowania siostrzeńca i zajęcia się siostrą. Co się stanie, gdy do jej życia wkroczy Ivan, który jest totalnym przeciwieństwem i podobno pochodzi z Aniark Kejab. Czy pomiędzy bohaterami powstanie więź przyjaźni, która obecnie nie zawsze jest doceniana?

Mam w planach przeczytanie wszystkich książek autorki, i jak na razie rzetelnie wykonuję to zadanie. I chociaż przeczytałam już około pięciu pozycji, to każda jej historia mnie zaskakuje i nie spostrzegłam żadnych schematów, które się powtarzają. Jest to dla mnie ogromną zaletą, bo nigdy nie wiem, co stanie się w danej historii, więc każde bliższe zapoznanie się z lekturą jest dla mnie miłą niespodzianką. "Gdybyś mnie teraz zobaczył" to przepiękna opowieść o tym, jak ważną rolę w życiu każdego z nas odgrywają w szczególności przyjaciele, ale również rodzina.

Jeśli chodzi o kreacje bohaterów to pisarka wykonała dobrze swoją pracę. Bardzo łatwo przyszło mi się zżycie z nimi. Dodatkowo ciekawym zabiegiem było wprowadzenie retrospekcji z dzieciństwa Elizabeth. Pozwoliło mi to na dogłębne zrozumienie tego, co miało wpływ na zmianę danej osoby z wesołej na oschłą i bezwzględną. I chociaż osoby drugoplanowe nie grają tutaj bardzo ważnej roli, to i tak mamy zobrazowane podstawy na temat ich wyglądu, zwyczajów czy zachowania, więc uważam to za ogromny plus.

Jeśli chodzi o okładkę to czytałam tę powieść w starszej wersji graficznej i szczerze, to właśnie ona bardziej przypadła mi do gustu. Dmuchawiec ma tutaj znaczenie symboliczne, które odnosi się do wydarzeń w książce, więc po przeczytaniu patrząc na tę książkę od razu na mojej buzi pojawiał się uśmiech ( i nadal się pojawia ;) ). Zresztą mam słabość do minimalistycznych okładek i podobają mi się one o wiele bardziej niż te bardzo kolorowe i pełne przepychu.

Moja ocena książki: 8/10

"Gdybyś mnie teraz zobaczył" to powieść, która potrafi wywołać w czytelniku skrajne emocje. Przynajmniej mną tak targała ;) Momentami na moich ustach widniał uśmiech rozbawienia, a zaraz potem moje oczy były pełne łez. Mam słabość do takich książek, które się wyróżniają, a ta historia na pewno taka jest. Jedyny minus, jaki nasuwa mi się na myśl to zwięzłość. Książka liczy zaledwie 352 strony. Zdaję sobie jednak sprawę, że gdyby była dłuższa, to nie oddałaby całej istoty i przesłania, więc jestem to w stanie wybaczyć. Myślę, że przy tej pozycji każdy bawiłby się doskonale. Dla młodszych czytelników będzie to miła, lekka i łatwa w czytaniu książka, z kolei starsi wyciągną z niej wnioski, i kto wie, może postanowią zmienić swoje życie.

Jak zapewne zauważyliście po prawej stronie podałam linki do moich kont społecznościowych, gdzie Was serdecznie zapraszam. Dodawajcie mnie na Snapchacie, Instagramie, Twitterze i Wattpadzie :)

Pozdrawiam!
~Victoria

18 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej autorce, muszę nadrobić to i przeczytać jej książki. Ta bardzo mnie zainteresowała
    zaczytana_bella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Książki tej autorki są niezwykle wyjątkowe i bardzo przyjemnie się je czyta :)

      Usuń
  2. Baaardzo lubię tę autorkę, ale tej książki jeszcze nie czytałam. Widziałam dwie wersje okładek i ta też zdecydowanie bardziej mi się podoba. :) Zaraz dodam Cię na Snapchacie (tscharodeika)! Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ciebie dodałam :) Polecam Ci tę książkę i jest bardzo piękna. Myślę, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Bardzo podobało mi się "Ps.Kocham cię", więc po tą powieść też z pewnością prędzej czy później sięgnę :) Również mam zamiar przeczytać wszystkie książki autorki /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "P.S. Kocham Cię" mam wrażenie, że czytałam to całe wieki temu ;) Mimo wszystko z tymi obiema powieściami wiążę miłe wspomnienia :)

      Usuń
  4. Książki Ahern są fenomenalne, a ekranizacje też są świetne. Mam w planach przeczytać więcej jej powieści, ale na razie nie mam kiedy :(

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ahern jest cudowną pisarką. Z ekranizacji oglądałam na razie tylko "Love, Rosie", ale inne filmy też mam w swoich planach :)

      Usuń
  5. Na razie czytałam tylko jedną książkę tej autorki, ale jej styl bardzo przypadł mi do gustu, więc myślę, że po tę powieść również sięgnę. Lubię historie, które potrafią wywołać skrajne emocje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto. Każda książka ma w sobie wartości i jest bliska sercom czytelnikom, więc podejrzewam, że reszta jej twórczości również Ciebie zachwyci :)

      Usuń
  6. To nie tylko w Szczecinie taka aura wczoraj panowała, ale po prostu wszędzie :) ale dziś mamy piękną pogodę (mam nadzieję, że u Ciebie również). Słyszałam wiele o autorce, ale o tej książce nic. A od razu przykuła moją uwagę :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima ma to do siebie, że niestety bywa brzydko. Cieszę się, że ta recenzja Ciebie zainteresowała :) Mam nadzieję, że uda Ci się po nią sięgnąć.

      Usuń
  7. Uwielbiam książki tej autorki, tę również!
    Obserwacja za obserwację? Daj znać na moim blogu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się w takie obserwacje. Wolę mieć prawdziwych czytelników, a nie nabitych przez głupie wymiany.

      Usuń
  8. Bardzo lubię panią Ahern za wspaniałe "Love, Rosie" i trochę mniej wspaniałe "PS Kocham cię", a po tą książkę sięgnę z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Osóbiscie lubię tę autorkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś w tym ciekawego jest. Sama nie znam w ogóle autorki, nic od niej nie przeczytałam :) Ale no, ja nie siedzę do końca w tym temacie, gorąco kibicując raczej twórcom fantastyki [z naciskiem na polskich <3]
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że jest to kryminał. Niestety, po "P.S. kocham Cię" żadna inna książka Ahern mnie nie porwała. Może jednak sięgnę kiedyś po ta powiesć

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger