#35 "Zabawy z bronią" - kiedy autor miał pomysł, ale nie do końca wiedział, jak go zrealizować...

"Miej nadzieję, że będzie jak najlepiej, a kiedy pojawi się kłopot, staraj się go ominąć."



Witajcie!


Mam nadzieję, że podoba Wam się mój nowy wystrój. Od dawna chciałam mieć bardziej nowoczesny szablon i w końcu udało mi się znaleźć taki, który całkiem ładnie wygląda i nie był zbytnio trudny w obsłudze :P Po prostu nie jestem specjalistką od tych wszystkich komputerowych rzeczy :P Jednak nie przedłużając zanadto, zapraszam Was na recenzję książki Faye'a Kellermana pt. "Zabawy z bronią".

Krótko o fabule
W tej części ponownie spotykamy się z detektywem Deckerem oraz całą grupą policjantów z jego wydziału. Jednak tym razem nastolatkowie z Los Angeles zaczynają popełniać samobójstwa. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oba te wydarzenia się po części ze sobą łączą (chociażby za sprawą uczęszczania do tej samej szkoły i kradzieży z miejsca zdarzenia samobójstw).

Język, fabuła, akcja!
Tak jak w przypadku pierwszej części, nie mam zbytnio zarzutu do samego języka tego autora. Jego powieść czyta się lekko i przyjemnie. Do tego książka ta wydrukowana jest też w sprzyjającym szybkiemu czytaniu trybie, więc tutaj nie mam na co narzekać, ale... Miałam wrażenie, że przez całą książkę nic się nie działo, brak jakiś tajemniczych zwrotów akcji, same nudne wydarzenia. Do tego prawie połowa książki została skupiona na Gabe'ie i jego problemach. Owszem, miało to jakieś nawiązanie, ale zdecydowanie można to było rozpisać krócej. Tym bardziej, że Gabe jest taki nijaki, że aż ciężko o nim czytać! I na sam koniec spadła na nas bomba w postaci kilkunastu bohaterów. Gubiłam się kto jest policjantem, a jeśli nawet nim był, to nie miałam pojęcia skąd się tutaj tak nagle wziął. Krótko mówiąc, zawiodłam się :(

Kto jest kim?
Wielu bohaterów powiela się ze wcześniejszej części, więc wskazane byłoby przeczytać je po kolei. Tym bardziej, że tutaj łatwo się pogubić (w szczególności na końcu!). Mam wrażenie, że autor chciał mieć bogatą kolekcję bohaterów, ale ich nie dopracował i nieumiejętnie wprowadził, co mnie zdziwiło, bo to nie jest jego debiut. Chyba miał zbyt wiele pomysłów i na końcu już sam nie wiedział, o czym pisze.

Estetyka
Ogólnie okładka została wykonana podobnie do poprzedniej części, ale mogłaby mieć zaakcentowane czerwone akcenty, tak jak było w poprzedniej części, bo wtedy wszystko razem by lepiej współgrało. 

Moja ocena książki: 4/10

Nie chciałam być jakoś mega ostra w stosunku do tej książki, ale nie chcę was oszukiwać i jednak jest tutaj więcej wad niż zalet. Jeśli chodzi o takie krótkie podsumowanie to:
*totalny misz-masz na końcu
*zbyt dużo o życiu nijakiego Gabe'a
*widoczny znacznie niższy poziom niż w "Pętli"

To trochę takie smutne, że kolejna książka pod rząd, którą recenzuję dostaje takie słabe noty. Naprawdę mi jest przykro, ale takie jest moje zadanie pisać jak najbardziej zgodnie z prawdą. 
Mimo wszystko dziękuję wydawnictwu HarperCollins za możliwość przeczytania "Zabaw z bronią".
Gdyby ktokolwiek chciał przeczytać recenzję o moim pierwszym spotkaniu z tym autorem, to zapraszam tutaj.

Pozdrawiam!
~Victoria

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że ta pozycja Cię zawiodła :( Mimo wszystko, chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio przeczytałam bardzo ciekawy, a do tego polski kryminał i miałam nadzieję, że "Zabawy z bronią" będą do niego podobne. Okazuje się jednak, że tak się nie stało :/
    Cóż, na pewno wpadnę kolejny raz i mam nadzieję, że wtedy znajdę coś dla siebie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz nie skusze sie na kolejna ksiazke tego autora. "Pętla" mnie dostatecznie przerazila.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam kryminałów zbyt często, więc nie wiem, czy zapoznam się z tą serią. Być może kiedyś wpadnie mi w ręce, gdy już bardziej wkręcę się w ten gatunek :) Szkoda, że ta ksiązka okazała się być tak słaba. /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  5. Z twojej recenzji wynika, że "Pętla" jest pierwszym tomem serii, a tak wcale nie jest. Jest podajże dziewiętnastą czy dwudziestą częścią - sama przeżyłam niemały szok, gdy się o tym dowiedziałam, i nadal nie wiem, dlaczego wydawnictwo postanowiło zacząć ją wydawać od środka ;).
    Co do "Zabaw z bronią", to nie mam na nią ochoty. "Pętla" była dobra, ale nie chcę dalej tego kontynuować, tym bardziej, jeśli w kolejnym tomie większość skupie się na Gabie, który mi także nie przypadł do gustu ;/.

    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak czytałam "Pętlę" to coś mi nie pasowało. Nie znałam Deckera, a oni cały czas nawiązywali do jego wcześniejszego życia. Myślałam, że jest to może przyczyną po prostu tego, że nie czytałam wcześniejszych książek, ale jak szukałam to tylko to wychodziło mi w polskim tłumaczeniu ;) Także dzięki za informację! :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię kryminały, ale skoro ten Cię rozczarował, to ja chyba go sobie odpuszczę. Obawiam się, że mi również mógłby nie przypaść do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo wszystko Kellerman do mnie nie przemawia. Pętla mnie dostatecznie wystraszyla

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger