#37 "Białe jak śnieg" i "Czarne jak heban"

Witajcie!

O dziele Salli Simukki było głośno. Pierwsza część serii Lummiki Anderson pt. "Czerwone jak krew" uzyskała naprawdę pozytywne opinie, a ja czytałam ją spory kawałek temu. Na szczęście, duży odstęp czasu nie sprawił, że zapomniałam fabułę, bo akurat ta książka zapada w pamięci, i akurat w te wakacje na spokojnie mogłam dokończyć tę trylogię.

Krótko o fabule
Miejscem akcji "Białego jak śnieg" jest Praga, w której Lumikki postanawia spędzić wakacje. Jest ona taka niepozorna, a jednak przyciąga kłopoty, bo spotyka ją pewna dziewczynka i twierdzi, że są siostrami. Pewnie wszystko ułożyłoby się dobrze, gdyby nie fakt, że domniemana siostra należy do podejrzanej sekty i każdy, kto próbuje się od niej odłączyć ginie w podejrzanych okolicznościach.
Z kolei w "Czarnym jak heban" Lumikki ponownie jest w szkole i postanawia wziąć udział w przedstawieniu, w którym ma zagrać tytułową rolę Śnieżki. Tak bardzo do niej podobnej... Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie podejrzany adorator, który kieruje jej ruchami i każde jej nieposłuszeństwo może zakończyć się śmiercią innych. Co w obliczu takich zadań zrobi Lumikki?

Język, fabuła, akcja!
Postanowiłam, że te dwie części opiszę razem, bo przeczytałam je jedna po drugiej i stwierdziłam, że lepiej to wyjdzie jeśli je porównam. Jeśli chodzi o język, to książki zostały przetłumaczone bardzo dobrze, dlatego, że czyta się je nadzwyczaj przyjemnie. Do tego rozdziały są w miarę krótkie, chociaż same książki też nie są zbyt długie. Zazwyczaj cała akcja rozkręca się w maksymalnie miesiąc.  Z drugiej części, nie przypadł mi do gustu opis życia Lumikki w Finlandii. Te całe opisy miłości jej i Lekkiego, moim zdaniem, były zbędne, bo nie wnosiły nic do lektury i mam wrażenie, że tylko przeszkadzały. To też zaważyło na niższej ocenie tej książki.
W trzeciej części bardzo podobały mi się wstawki opisu przeżyć wewnętrznych Cienia, czyli tajemniczego adoratora. Można było dzięki temu lepiej go poznać i nie tyle co zrozumieć, tylko uświadomić sobie jak wielkim sadystą on jest. 
Natomiast jeśli chodzi o szybkość akcji, to w obu książkach cały czas się coś dzieje, przez co nie miałam ochoty odrywać wzroku od tych powieści. Naprawdę niewiele książek, w szczególności tych dla młodzieży, jest w stanie zapewnić nam coś takiego.

Kto jest kim?
Główną bohaterką w obu przypadkach jest Lumikki Anderson. Uczennica liceum plastycznego, która nie wyróżniała się w tłumie swoim kolegów. Ma po prostu lepszą zdolność wtapiania się w tłum, co zawdzięcza swojej ciężkiej przeszłości. Reszta bohaterów nie jest jakoś wybitnie stworzona. Po prostu są.Otrzymujemy o nich niewiele informacji, ale z drugiej strony, czy naprawdę ich potrzebujemy, sama nie wiem...

Estetyka
Jedno jest pewne. Okładki są prześliczne i mnie totalnie zauroczyły. Uważam, że jest to jedna z lepiej wydanych serii. Nie tylko z zewnątrz, ale również w wewnątrz, więc wydaje mi się, że osoby, które wyłapują ładne książki,na pewno się nie zawiodą. Jednak z całej trójki najbardziej uwielbiam "Czarne jak heban" *-*



Moja ocena "Białe jak śnieg": 6/10
Moja ocena "Czarne jak heban": 8/10

Niby ta sama seria, ale jednak każda z części się różni, więc oceniałam je indywidualnie i powiem, że najlepszą częścią jest pierwsza - "Czerwone jak krew". Jak już wcześniej mówiłam, nie podobało mi się nawiązanie do Liekkiego, bo było dla mnie bez sensu i czasami jak sięgam po coś w stylu kryminału, po prostu nie mam ochoty na wątek romantyczny. 
Jednak podsumowując to wszystko, cała ta seria to książki:


* idealne na jeden wieczór
* przy których nie będziesz się nudził
* oryginalne przez nietuzinkowe miejsce i głównych bohaterów

Polecam tę serię wszystkim, ale najbardziej młodzieży w wieku gimnazjalnym/licealnym.

Pozdrawiam!
~Victoria




7 komentarzy:

  1. i czarno-białe jak " Lucky" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielką ochotę na tę trylogię, a ze książki są cieniutkie to zapewne szybciutko przez nie przebrne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam pierwszy tom i był świetny! Dlatego na pewno sięgnę po kolejne części :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko pierwszą część, ale z pewnością nadrobię tę serię (kiedyś :P). Mnie odwrotnie ciekawi wątek romantyczny :D Przeczytamy, zobaczymy:)
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Tę serię już od dawna mam w planach, zapowiada się bardzo ciekawie. Szkoda, że druga część wypadła nieco gorzej, ale mimo wszystko, mam nadzieję, że spędzę ciekawe chwile z tymi książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W trakcie czytania postu miałam pomysł na super komentarz, ale doszłam do zdjęcia Lucky i nie byłam w stanie przestać się rozczulac. Biedny taki...model...:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger