#42 "Zagrożeni" - powrót do Cimmerii ciąg dalszy

Witajcie!

Wiem, nie było mnie tutaj bardzo długo, ale wiem, po prostu nie potrafiłam się porządnie zorganizować, aby znaleźć odrobinkę czasu, by tutaj coś napisać. Powracam w ten zimowy wieczór z recenzją książki C.J.Daugherty "Zagrożeni". Możliwe, że będą tutaj zawarte spoilery, więc jeśli macie zamiar przeczytać tę sagę w najbliższym czasie, lepiej nie czytajcie części o bohaterach i fabule!

Krótko o fabule
Cimmeria nie jest już tak bezpiecznym miejscem, jakim była dotychczas. W szkole jest szpieg, który donosi o każdym kroku Nathanielowi, Allie nie potrafi pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki, o wszystko to obwinia samą siebie, bo przecież gdyby przybyła nieco wcześniej, cała historia mogłaby potoczyć się inaczej... Wyjściem dla niej jest jedno, ucieczka ze szkoły, która przypomina jej o najgorszych chwilach, oraz znalezienie Nathaniela na własną rękę i pozbycie się go raz na zawsze.

Język, fabuła, akcja!
Jeśli chodzi o sprawy bardziej technice związane z tą książką, to nie będzie tutaj jakieś wybitnej krytyki, czy pochwał. Język jest dopasowany do młodego czytelnika, do którego skierowana jest ta książka, więc nie warto liczyć na coś bardziej ambitnego. Minęło dużo czasu odkąd czytałam wcześniejsze części i szczerze mówiąc, moja opinia trochę się zmienia w związku z tym, że teraz jestem starsza. Oczywiście nadal lubię tę książkę i raczej nic nie będzie w stanie tego zmienić, ale były rzeczy, które mi bardzo przeszkadzały. Chociażby trójkąt miłosny. Mam wrażenie, że w tej części jest niezwykle denerwujący. Allie sama nie wie czego chce, a Sylvian i Carter niby na nią czekają, niby nie..., chociaż i tak zrobią dla niej wszystko. Sama treść i akcja, która się rozgrywała była całkiem przemyślana i ma sens. Jednak mnie zawiódł koniec, i to tak bardzo mocno. Otóż moim zdaniem ostatnia scena powinna być zdecydowanie bardziej rzetelnie opisana. Jest to punkt kulminacyjny tej książki, a mam wrażenie, że zostało to napisane tak od niechcenia. Nie ma
szczegółowego opisu, wszystko następuje bardzo szybko, zdanie po zdaniu. Taki koniec mnie nie satysfakcjonuje :(

Kto jest kim?
Allie jest bardzo denerwująca. Nie wiem czy miałam takie wrażenie wcześniej, ale wydaje mi się, że nie. Moim zdaniem to, że odcięła się od świata, bo ma ogromne poczucie winy jest zrozumiałe, ale jej problemy miłosne, to zdecydowanie ogromny minus tej części. Podziwiam też autorkę za wielką wiarę w przyjaźń, bo wszyscy jej przyjaciele nie gniewają się na nią kiedy po kilku miesiącach przychodzi i zaczyna z nimi normalnie rozmawiać. Rozumiem, że tak naprawdę powinno być w przyjaźni, ale to jest trochę takie nierealne. W prawdziwym życiu z całkiem sporej grupki przyjaciół tylko ze dwie osoby nie przejęłyby się tym wcześniejszym zachowaniem. Dlatego myślę, że lepiej by było, gdyby chociaż jedna osoba zaczęła ją olewać i zachowywać się wobec niej tak samo, jak robiła to Allie. Jeśli chodzi o Sylviana, to trochę bardziej zaczynam się do niego przekonywać, ale raczej nigdy go zbytnio nie polubię. Mam wrażenie, że jest on tutaj takim księciem, wybawicielem Allie z każdej opresji, a Carter z kolei w tej części to chłopak, który sam nie wie czego chcę. Momentami miałam ochotę krzyknąć: "Ogarnijcie się ludzie, co z wami jest?!"

Estetyka
Ogólnie jestem wielką przeciwniczką okładek, które są zdjęciami. Przez to wiele z nas może popsuć swoje własne wyobrażenie o bohaterach, bo okładka zmusza ich tak jakby do odtworzenia tych postaci, jak na zdjęciu. Nie jest to dobre. Zdecydowanie nie. Jedyny plus, jaki widzę to ładne grzbiety książek i czcionka tytułu. Nie jest zwyczajna, jest taka bardziej mroczna, co oddaje częściowo charakter całej książki.


Moja ocena książki: 6/10

Myślę, że nie trudno było wydedukować, że szału w tej książce nie ma. W sumie teraz tak zrozumiałam, że to równa połowa serii, więc może miała być to trochę bardziej książka przejściowa? W sumie to nie wiem, ale teraz zacznę czytać czwartą część i odpowiem sobie na to pytanie, i dam Wam znać ;) Ogólnie wydaje mi się, że to powieść dla gimnazjalistów/licealistów, którzy nie oczekują zbyt wiele od książki, chcą po prostu przeżyć niesamowitą przygodę w trochę innym świecie, zapomnieć o rzeczywistości i nie spędzić zbyt wiele czasu z lekturą.

Pozdrawiam!
~Victoria

2 komentarze:

  1. Z tego, co pamiętam przeczytałam 3 części tej serii, ale jakoś nie przypadła mi do gustu i już więcej do niej nie wróciłam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam tej serii, więc za bardzo nie mogę się wypowiedzieć. Mam nadzieję, że niedługo powrocisz do Jio. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat jej pozostałych książek. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger