#45 "Ta dziewczyna" - książka, która mnie zawiodła

Witajcie!

Cały świąteczny szał już minął, teraz pozostało nam tylko odliczać dni do Sylwestra, a z Nowym Rokiem staniemy się tylko starsi. Mój ostatni post w tym roku będzie gorzki, bo akurat z taką książką męczyłam się przed świętami.

Krótko o fabule
"Ta dziewczyna" to trzecia, a zarazem ostatnia część cyklu "Pułapka uczuć", w której Layken i Will udają się na swój miesiąc miodowy i wspominają całą ich historię poznania z przeszłości. Will opowiada Layken ważne momenty z ich życia.

Język, fabuła, akcja
We wcześniejszym akapicie zbyt wiele nie powiedziałam, bo naprawdę pierwszy raz mam taką pustkę. Po przeczytaniu książki, nie wiem w sumie, o czym ona jest. Czasami mam wrażenie, że wszystkiego jest zbyt dużo i nie wiem, co jest ważne, a co nie. Natomiast teraz czuję, że ta powieść to jedno wielkie nieporozumienie i co najważniejsze, strata mojego czasu.
Bardzo nie podobał mi się fakt opowiedzenia dużej części historii z perspektywy Willa. Uważam to za zbędne i nudne. Gdyby to była pierwsza książka, w której Colleen Hoover stosuje taki zabieg, nie miałabym nic przeciwko. Jednak ten sam motyw znajdujemy w "Losing Hope", która została wydana prawie rok wcześniej. Naprawdę miałam wrażenie, że autorka napisała to tylko dla pieniędzy i bardzo tego żałuję, bo do tej pory ta seria należała do moich ulubionych. Nie lubię nie dokańczać historii, dlatego sięgnęłam po kontynuację i się zawiodłam. Czekałam na coś naprawdę rewelacyjnego z lekką domieszką retrospekcji, a dostałam starą historię w nowym opowiadaniu.
Właśnie przez to całkiem długo męczyłam tę książkę, bo nic się w sumie nie działo. Wszystko już wiedziałam, a zmiana punktu widzenia, dla mnie, nie była zbytnio zachęcająca. Co więcej, krótkie przerywniki z miesiąca miodowego były chyba napisane na siłę, w każdym razie takie odniosłam wrażenie. Ale, żeby nie było tylko gorzko, to podobały mi się ostatnie strony książki, taki epilog. Myślę, że lepiej by było, gdyby te ostatnie strony dołączyć do "Nieprzekraczalnej granicy" - wtedy byłoby idealnie.

Kto jest kim?
Bohaterowie niezmiennie ci sami. Zresztą nie za wiele mogłoby się zmienić skoro prawie wszystko to wspomnienia. Było może trochę dodatkowych scen, które mogły zmienić podejście innych do niektórych z postaci, ale ja pozostaję wierna mojemu uwielbieniu do wszystkich, bo każdy z nich pomimo wielu wad i zalet, jest inny i bardzo rzeczywisty. I po prostu nie da się ich nie lubić ;) W szczególności Eddie i Gavina, bohaterów drugoplanowych i bardzo pozytywnych :)

Estetyka
Okłada dopasowana do reszty serii, nie przyciągająca oka. Jeśli chodzi o wydanie w środku, to nie mogę temu nic zarzucić, gdyż literki są duże, wyraziste, które ułatwiają czytanie i to bardzo (w końcu jakoś musiałam to zmęczyć i przeczytać do końca).


Moja ocena książki: 3/10

Pierwszy raz chyba aż tak zawiodłam się na książce, a recenzję pisało mi się bardzo miło. Mogłam całą swoją frustrację tutaj wylać i się cieszę z tego powodu. Nie polecam tej części. Naprawdę nie wnosi ona nic ciekawego. Jeśli naprawdę nie chcecie się zawieść to polecam przeczytanie samej końcówki, od razu po drugiej części i wtedy powinno być idealnie :)

Pomyślności w Nowym Roku 2017!

Pozdrawiam
~Victoria

6 komentarzy:

  1. Muszę w końcu poznać książki tej autorki. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że Cię zawiodła. Ja niestety nie za wiele mogę napisać o autorce, jeszcze nie czytałam ani jednej jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka niezbyt ci się podobała. Ja jednak mam ją w planach, postanowiłam jej dać szansę. Może mi przypadnie do gustu? Seria Hopeless tej autorki podobała mi się, więc jestem ciekawa, jak będzie z tą serią.
    Pozdrawiam,
    http://miedzy--stronami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro, że książka nie za bardzo ci się podobała. Może inna seria książek tej autorki spodoba Ci się.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam.tej autorki, ani serii więc nie mogę się wypowiedzieć. Gdy jakaś książka mnie nudzi to jej po prostu nie czytam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger