#46 "November 9" - wiele szumu o nic nadzwyczajnego


Witajcie!

Mam wrażenie, że pod koniec zeszłego roku wszyscy czytali tylko tę książkę - "November 9" autorstwa Colleen Hoover. Miałam możliwość jej przeczytania, więc stwierdziłam czemu nie i rozpoczęłam w miarę krótką przygodę z tą książką.

" "Kochała mnie" w cudzysłowie
Całowała mnie pogrubioną czcionką
PRÓBOWAŁEM JĄ ZATRZYMAĆ wielkimi literami
Zostawiła mnie z wielokropkiem... "

Krótko o fabule
Fallon jest niedoszłą aktorką, kiedyś miała wszystko. Sławę, ojca, a nawet krótkie miłości. Teraz po tragicznym wypadku, w którym omal nie zginęła straciła prawie wszystko prócz kochającej mamy i wielu blizn na jej ciele. 9 listopada to straszna dla niej data - wtedy cały jej życie zamieniło się w koszmar. Siedzi w kafejce, rozmawia, a bardziej kłóci się ze swoim ojcem i na horyzoncie pojawia się Ben. Tajemniczy chłopak, który postanawia udawać miłość jej życia. Miłe spotkanie, inaczej spędzony dzień i obietnica spotkania za rok sprawia, że dwójka tych młodych ludzi z niecierpliwością oczekuje kolejnych lat...

Język, fabuła, akcja!
Tak naprawdę mam mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Na pewno pochwalę pomysł autorki, że cała książka opisana jest tylko tylko jednego dnia 9 listopada. Poznajemy bohaterów, tylko w ten jeden dzień przez kilka lat. Jednakże, nawet w powieści pojawiły się tytuły filmów, w których działo się podobnie np.w "Jednym dniu". Niemniej jednak z takim pomyłem na książkę, ja spotkałam się pierwszy raz, co zdecydowanie polepsza jej ogólną ocenę.
Na nudę na pewno nie będziemy narzekać, bo prawie cały czas coś się dzieje, chociaż mam wrażenie, że momentami powieść ta jest płytka, a historia w niej opowiedziana jest tak nieprawdopodobna, że aż bolało mnie to w trakcie czytania. Zdecydowanie wolę książki, które albo są całkowicie fikcyjne, a skoro już opowiadają o codziennym życiu, to powinny być nadmiernie realistyczne. Tutaj niektóre fragmenty są naprawdę życiowe i zgodzę się z nimi całym sercem, a kolejne są tak wysłodzone, że nie wiem, co o tym myśleć. Mniej więcej tak zmieniał się mój nastrój i stosunek do tej książki podczas całej tej przygody z czytaniem.

Kto jest kim?
Powieść została napisana z perspektywy dwóch, głównych bohaterów - Fallon i Bena. Mogliśmy dobrze ich poznać, ale czego można się spodziewać od dwójki nastolatków, gdzie jeden z nich to niespełniony pisarz, a drugi to niespełniony aktor. Owszem, niektóre z ich wypowiedzi były nad wyraz dojrzałe, ale dla mnie sam fakt, że oboje wiązali przyszłość z takimi artystycznymi rzeczami już jest nie do końca rzeczywiste. Wielu ludzi uważa takie rzeczy za swoją pasję, a dopiero później zaczyna myśleć o czymś takim poważnie. Dlatego też Ben z początku bardziej wzbudził moją sympatię, bo był bardziej normalny, niewyidealizowany. Chociaż i tak nie do końca, bo w końcu to nieziemski przystojniak ;)

Estetyka
Akurat do sposobu w jaki ta książka została wydana nie mam żadnych zastrzeżeń. Okładka jest estetyczna, w środku tak samo jest przejrzyście. Na pewno dobrze jest mieć w swojej kolekcji takie ładne książki, chociażby do ładnego wyglądania na półce ;)


Moja ocena książki: 5/10

Miałam mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Oczekiwałam od niej wiele, w końcu ma bardzo dobre noty na lubimyczytać, z drugiej strony autorka niejednokrotnie mnie zawiodła i liczyłam na coś więcej, a jedyne co otrzymałam to iście hollywoodzka historia, która momentami jest tak nieprawdopodobna, że aż szkoda ją czytać. Wybroniła się niektórymi cytatami, które przypadły mojemu sercu do gustu, w miarę oryginalny pomysł i  w sumie to tyle.
Nie zachęcam, anie nie odradzam przeczytania tej książki. Myślę, że najlepiej będzie, jak każdy oceni ją sam. Jak dla mnie zwykły średniak - nic nadzwyczajnego.

Pozdrawiam!
~Victoria

"Kiedy znajdujesz miłość, to ją trzymasz. Chwytasz ją obiema rękami i ze wszystkich sił starasz się jej nie wypuścić. Nie możesz tak po prostu odjechać, licząc, że przetrwa, aż będziesz na nią gotowa."

11 komentarzy:

  1. Chyb spadła z księżyca bo pierwszy raz w życiu słyszę o tej książce a blogaska książkowego mam, a jakże :) Twoje recenzja nie zachęca, poza tym klimaty chyba nie moje, więc podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niby wszyscy czytali, ale jeszcze przede mną :D Hoover zniechęciła mnie do siebie Hopeless, November 9 ciekawi mnie z powodu pomysłu, ale to raczej takie dalsze plany. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę sama niedawno zakupiłam i jeszcze nie miałam okazji, żeby jej przeczytać. Szkoda, że przypadła Ci do gustu. Sama niedługo wyrobię sobie o niej opinię i mam nadzieję, że książka nie będzie całkowitym rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jest jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że mnie mimo wszystko nie zawiedzie, bo uwielbiam twórczość Colleen Hoover :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mam na pewno w planach, a czy opinia będzie podobna do Twojej o tym się przekonamy.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się tak niewysokiej opinii po tej książce...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz spotykam się z tak niską oceną tej książki. Jak dla mnie była ona genialna. Ale ile ludzi tyle opinii ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. Autorka obecnie jest bardzo popularna, a jej książki zbierają wysokie noty. Jednak tematyka jej powieści nie przemawia do mnie. Nie sądzę bym prędko sięgnęła, po którąś z jej pozycji.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie: http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele opinii na temat Hoover, głównie pozytywnych, ale dla mnie kojarzy się tylko z płytkimi, nierzeczywistymi powieściami YA (widać, że tutaj troszeczkę się zgadzamy), więc nie jest to autorka dla mnie. Niestety, w tym gatunku wszystko ostatnimi czasy leci na jedno kopyto, dlatego duże brawa dla autorki, że stworzyła jakąś oryginalną fabułę i jest w niej jakaś akcja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że fabuła okazała się płytka i trochę nieprawdopodobna. Ja również wolę, gdy książki o takiej tematyce są tak realne, jak tylko to możliwe. Mimo wszystko, bardzo chcę sięgnąć po "November 9", bo zakochałam się w stylu pisania Colleen Hoover ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, moją pasją jest robienie szablonów. Jeśli jesteś zainteresowana współpracą i chcesz mieć wymarzony szablon - zapraszam na mojego bloga ronniecreators.blogspot.com ✎ Moje prace możesz zobaczyć w zakładce SZABLONY // PORTFOLIO. Pozdrawiam, Ronnie Weasley ✄

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger