#47 "Kobieta znikąd" - książka o nieprzewidywalnym zakończeniu



Witajcie!

Dzisiaj trochę inaczej, bo post pojawia się w poniedziałek, a nie tak, jak zazwyczaj w weekend, ale akurat znalazłam czas i nie muszę odrabiać żadnych zadań z matematyki, więc spokojnie mogę poświęcić cały wieczór na napisanie mojego zdania na temat książki Mary Kubicy "Kobieta znikąd".

Krótko o fabule
Quinn obudzona dźwiękiem budzika swojej przyjaciółki, a zarazem współlokatorki Esther Vaughan, postanawia sprawdzić, co się stało, że dziewczyna nie chce go wyłączyć. W końcu chyba nikt nie chciałby obudzić się w niedzielę po upojnej imprezie wczesnym rankiem. Jednak Esther nie ma w swoim pokoju, a jedynie, co Quinn dostrzega to otwarte okno, prowadzące na schody przeciwpożarowe. Jednym słowem Esther się gdzieś ulotniła.
W tym samym czasie w małym miasteczku położonym w okolicach jeziora Michigan Alex, po raz pierwszy w swoim życiu dostrzega coś ciekawego w swojej pracy, a właściwie nie coś, tylko kogoś. Dziewczyna nie wygląda na turystkę, zapewne, coś musiało ją przyciągnąć do tego miasteczka.
Czy to jest Esther? Jeśli tak, to dlaczego uciekła bez słowa i zaczyna nowe życie?



Język, fabuła, akcja!
Historia ta opowiedziana jest z perspektywy dwóch osób Quinn i Alexa, którzy nie wiedzą o swoim istnieniu, są w całkowicie innych miejscach i mają różne historie, jednak łączy je mianownik, jakim jest postać dziewczyny. Całkiem ciekawie to autorka wymyśliła, by połączyć dwie, prawie odmienne historie i akurat ten pomysł podoba mi się. Chociaż zawiódł mnie brak zwartej akcji. Miałam wrażenie, że 3/4 książki to opisy, nudne wydarzenia - nic aż tak ciekawego się nie wydarzyło. Nie wiem, czy po prostu zbyt wiele wymagałam od tej książki, tym bardziej, że gatunek thriller psychologiczny bardzo mnie zaintrygował, czy po prostu ona taka po prostu miała być. Chociaż muszę przyznać, że element zaskoczenia był, a właściwie zakończenie tej historii. I jak jednej części się domyśliłam, to druga połowa była dla mnie zaskakująca. Czy to wynika z faktu, że jeszcze mało książek z dedukcją w tle za mną? Całkiem możliwe, ale przynajmniej, dzięki temu ta książka zyskała w moich oczach.

Kto jest kim?
Bohaterowie... I tutaj mam wrażenie, że Quinn i Alex są tacy bardzo nijacy. Gdzie reszta postaci tych drugoplanowych ma głębokie osobowości i są bardzo konkretni, to ta dwójka jest do siebie bardzo podobna. Dowiadujemy się wielu rzeczy z ich dzieciństwa, żeby lepiej wszystko zrozumieć, to jednak mam wrażenie, że nawet te wspomnienia były znacznie bardziej konkretne niż oni w teraźniejszości.

Estetyka
Książka jest bardzo ładnie wydana, ma ciekawą okładkę, która od razu przyciągnęła mój wzrok. Jeśli chodzi o środek, to też nie mam nic do zarzucenia. Czcionka zdecydowanie ułatwia czytanie i nawet nie zauważymy, a już mamy całe 336 stron za sobą.


Moja ocena książki: 6/10

Na moją ocenę książki zdecydowanie wpłynął fakt, że przez początek tej historii się nudziłam. Myślę, że wszystkie te zdarzenia z początku dałoby się przedstawić w nieco inny, bardziej przyciągający uwagę i skupienie czytelnika sposób. Co więcej, główni bohaterowie sprawiali wrażenie nijakich, a ja nie cierpię postaci bez wyrazu, natomiast postaci drugoplanowe były bardzo ciekawe. I na wspomnienie oczywiście zasługuje zakończenie. Naprawdę chociaż dla niego warto przeczytać tę książkę, bo według mnie jest nieprzewidywalne!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins.



Pozdrawiam!
~Victoria

8 komentarzy:

  1. Ja tą książkę oceniłam jeszcze gorzej. Dla mnie to jakiś totalny klump bez fabuły, akcji i tego wątku psychologicznego, który miał być. A sam język - tragedia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że bohaterowie sprawiali wrażenie nijakich. To duży minus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie nie jest w moim guście... W odróżnieniu od zakładki. Przepiękna <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zrobiła na mnie dobre wrażenie, choć bardzo specyficzna i osobliwa. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej książki nie czytałam, ale lubię autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej książki nie czytałam, ale lubię autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam bardzo ciekawa tej książki, jest w moim stylu, pewnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejny thriller po który na pewno nie sięgnę ze strachu ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger