#53 "Fangirl" - książka tak naprawdę o nas


Witajcie!

Dzisiaj trochę na osłodę i ocieplenie pojawiam się z recenzją książki Rainbow Rowell pt. "Fangirl". Myślę, że wiele z nas może z czystym sumieniem wyznać, że oni jak najbardziej wpisują się w obraz fangirl/fanboy. Dla niewtajemniczonych, fangirl/fanboy to określenie na osobę, która jest prawdziwym fanem jakieś książki/filmu/zespołu i można chyba powiedzieć, że ma na tym punkcie lekką obsesję. I tak naprawdę cały ten temat tej książki sprawił, że od dłuższego czasu chciałam ją bardzo przeczytać, bo w pewnym sensie bardzo utożsamiam się z byciem fangirl.


Główną bohaterką tej książki jest Cath, starsza siostra bliźniaczka Wren. Siostry są tak naprawdę jak ogień i woda. Cather jest spokojna, z nosem w książkach, nie zbyt towarzyska, a jej siostra to pewna siebie, wyrazista dusza towarzystwa, ale łączy je wspólna cecha obie są wielkimi fankami powieści o przygodach czarodzieja Simona Snow. Wszystko zapowiada się świetnie, gdy Wren wpada na pomysł, aby w college'u mieszkały w innych pokojach i tak też ostatecznie się staje. Nieśmiała Cath musi zacząć radzić sobie sama, czego nie ułatwiają jej Reagan, jej współlokatorka i jej chłopak Levi.


Szczerze mówiąc, opis z okładki, jak i ten mój, nie zdradzają zbyt wiele. Czytelnik sam musi się domyślić, o co może chodzić w tej powieści i, przynajmniej w moim przypadku, w końcu sięga po nią nie oczekując nic wielkiego i spodziewając się lekkiej powiastki. I w sumie tak było. Historia nie jest zbyt skomplikowana, ma parę dramatycznych momentów, ale ogólnie czyta się ją całkiem przyjemnie. Nie bez przyczyny napisałam całkiem, bo była rzecz, która strasznie mi się nie podobała. Przed każdym nowym rozdziałem był fragment rozdziału powieści o Simonie Snow. Te wstawki bardzo mnie dekoncentrowały, a że nie potrafię nie przeczytać jakiś fragmentów w książce to męczyłam się też z tym. Ogólnie nie podobała mi się ta historia o Simonie Snow, bo była dużym nawiązaniem do Harry'ego Pottera i rozumiem, że ze względu na prawa autorskie, oryginał nie mógł zostać wykorzystany, ale wydaje mi się, że Rainbow Rowell mogła wymyślić coś oryginalnego, swojego i wtedy czytanie byłoby znacznie przyjemniejsze.




Główne bohaterki są tak naprawdę bardzo schematyczne. Cather to typowa szara myszka, jej siostra jest typem szalonej imprezowiczki, która myśli tylko o chłopkach. Zdecydowanie ciekawszą kreacją mogą się pochwalić Levi i Reagan. Chłopak jest wiecznym optymistą, który cały czas uśmiecha, z kolei Reagan jest ironiczna, sarkastyczna. Zdecydowanie ta dwójka polepsza moją opinię na temat tej historii.


Żadnych zastrzeżeń nie mam do wydania, bo bardzo mi się podoba takie, jakie jest. Okładka przyciąga wzrok, do tego jest wykonana w takim pastelowym, miętowym kolorze. Jest urocza i taka też jest opowiedziana w środku historia.



Moja ocena książki: 5/10

"Fangirl" podoba się wielu czytelnikom na całym świecie. Może dlatego, że każdy odnajdzie w niej cząstkę siebie, nie wiem, ale mnie ta historia całkowicie nie pochłonęła. Brakowało mi w niej czegoś. Była bardzo schematyczna, ale nie mogę też uznać, że jest zła. Według mnie jest to idealna powieść na poprawę humoru, na jakiś przerywnik, pomiędzy bardziej wymagającymi powieściami. Nie znalazłam tutaj niczego "wow", ale nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę i nie chcę

Pozdrawiam
~Victoria

12 komentarzy:

  1. Mam świadomość, że "Fangirl" to nic odkrywczego, schematyczna i przewidywalna powiastka dla młodzieży, ale muszę z bólem przyznać, że to mój taki "guilty pleasure" i po prostu jak sobie o niej przypominam to aż mi się ciepło na serduchu robi :)
    Buziaki kochana, świetnego masz bloga, obserwuję!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam różne recenzje tej książki. Póki co nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam inna ksiazke autorki i bardzo mi sie podobala. Co do tej konkretnej, to nie mam jej w planach, tym bardziej, ze zwracasz uwage na jej schematycznosc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się podobała.
    Jest dość spokojna i dobra do czytania w leniwe wieczory.
    Levi i Reagan naprawdę są ciekawymi postaciami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też się nie bardzo podobała :( W moim odczuciu Fangirl jest zbyt dziecinna i naiwna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie książka nie porwała, może dlatego, że nie przepadam za młodzieżówkami. Trzeba oddać jednak autorce, że ma bardzo lekkie, przyjemne pióro. Osobiście raczej nie sięgnę po kolejne jej książki.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie jestem przekonana do tej autorki, czytałam tylko jedną książkę i jakoś mnie nie kusi resztą, mimo iż niektóre są z dobrymi opiniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka była...dobra. I tylko tyle.
    Trochę mnie dziwiły te zachwyty nad nią bo dla mnie to ona nawet w pamięć zbytnio nie zapadła.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki. Mimo, że zakupiłam inną książkę tej autorki, by następnie sięgnąć po "Fangirl", to i tak nie mogę się przekonać do powieści w takim klimacie.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie: niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że jednak sięgnę po tę powieść. Szczególnie mi się przyda na wakacjach, ponieważ jak pisałaś, książka jest lekka.
    Pozdrawiam serdecznie!
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że trafnie zrobiłaś oceniając tę książkę na 5/10.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spotkałam się już z różnymi recenzjami na temat tej książki dlatego na razie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger