#56 "Słowik" - ile jesteśmy w stanie poświęcić, dla tych których kochamy?


"Byli na wojnie. Czas był luksusem, którego nikt nie miał w nadmiarze. Jutro wydawało się nierzeczywiste jak pocałunek w ciemności."

Zawsze kiedy w szkole omawiamy tematy związane z II wojną światową, to skupiamy się na Polsce, bo ludzie, którzy tutaj żyli naprawdę wiele przeszli. O innych państwach wspomina się niewiele albo nawet nic. Ostatnio, gdy miałam zajęcia z Francuzką, która przyjechała poopowiadać nam trochę o swoim kraju i Erasmusie, wspomniała też o tym, że właśnie Francja była postrzegana jako tchórze przez to, co zrobili. Nikt się wtedy z nas nie odzywał, bo tak naprawdę nie mieliśmy pojęcia o co chodzi. Dopiero ta książka otworzyła mi oczy i pokazała, że chociaż Francja była krajem marionetkowym, to żyjące tam osoby też nie miały lekko i musiały się zmierzać ze wszystkim, tak jak cała reszta.

Kristin Hannah w swojej powieści "Słowik" opowiada historię dwóch sióstr, które zostały mocno odtrącone przez ojca i same, na swój sposób radzą sobie z życiem. Starsza Vianne, znalazła męża, założyła rodzinę i wszystkiego się bała. Jak na złość przydzielono do jej domu jednego z kapitanów niemieckich. Natomiast Isabelle bardzo się różni od siostry. Od małego sprawiała problemy i uciekała ze wszystkich szkół z internatem, a teraz chce działać i walczyć. Dwie różne osoby, dwie odmienne historie i wojna, która niszczy wszystko i załamuje nawet tych najtwardszych.



Opowieści dwóch sióstr dały tak naprawdę szansę wszystkim czytelnikom na poznanie życia za czasów wojny z dwóch, całkowicie różnych perspektyw. Z jednej strony mamy spokojne życie na wsi, wydawałoby się, że z dala od tego całego okrucieństwa, a z drugiej Paryż, gdzie prężnie rozwija się ruch oporu, konspiracja. Nie wszystko jest takie, jak na początku nam się wydaje. I właśnie złączenie tych dwóch światów, daje nam wiele możliwości na złożenie spójnej całości.

Autorka nie zawahała się przed ukazaniem brutalności tamtego świata. I chociaż miałam na początku wrażenie, że los głównych bohaterek jest wobec nich szalenie łaskawy, to jednak zapewniam was teraz, że to tylko cisza przed burzą. Bardzo podobało mi się również zastosowanie odrobiny "światła" przez niektórych bohaterów, w szczególności Amerykanów, którzy zawsze byli uśmiechnięci i nigdy nie traci wiary. Ich zachowanie bardzo pokrzepia czytelnika podczas czytania.

W książkach o takiej trudnej tematyce nie może zabraknąć tematu miłości. I tutaj też była ona przedstawiona, chociaż skupiała się bardziej na płaszczyznach rodzic-dziecko i miłości siostrzanej, akurat nie brakowało tutaj błędów, co nadało tej książce bardzo realistyczny charakter. Miłość pomiędzy kochankami też była, ale odgrywała ona rolę bardziej epizodyczną. Niemniej jednak od samego początku kibicowałam tej parze ;)



Podziwiam też autorkę za to, że poświęciła dużo czasu, żeby stworzyć tę historię. Bo dzięki temu, otrzymaliśmy powieść napisaną w luźnym stylu, którą szybko się czyta i jest tak ciekawa, że zarwanie nocy nie jest dla nas problemem. Dla mnie najtrudniejszy był moment odłożenia książki. Cały czas miałam wrażenie, że to jeszcze nie jest ten moment, że muszę przeczytać, co stało się dalej i takim oto sposobem kręciłam się cały czas w kółko.

Zestawienie dwóch odmiennych od siebie sióstr, też było całkiem ciekawym posunięciem. Myślę, że każdy jest w stanie odnaleźć w ich postawach kawałki siebie, bo dziewczyny nie są przerysowanymi postaciami. Są bardzo rzeczywiste, przez co czytając książkę miałam wrażenie, że były one prawdziwymi bohaterkami. Wiem, że książka była inspirowana historią Andree de Jongh, w którą się zbytnio nie zatapiałam, niemniej jednak sądzę, że autorka musiała dodać coś od siebie i wydaje mi się, że właśnie był to motyw tych sióstr, w każdym razie chciałabym, żeby tak było.



Książka jest opowiada też z dwóch czasów. Znaczna część opowiada o wojnie, natomiast jest kilka rozdziałów z 1995, gdzie mamy bohaterkę i nie wiemy, kim ona jest. Zaczynamy poznawać jej obecne życie i dopiero na sam koniec dowiemy się, o co z tym chodziło i kim była kobieta, ale niestety, dowiodło to, że nie byłbym dobrym detektywem i tożsamość tej osoby,nie była tą, na którą stawiałam.

Na sam koniec, chciałabym polecić wam tę historię, bo naprawdę jest warta przeczytania i nie będzie tego żałować.

Moja ocena książki: 10/10

Dzisiejsza recenzja jest w trochę takim innym stylu, ale chciałam trochę poeksperymentować i mam wrażenie, że jakoś tak łatwiej mi się pisze. Jeśli czytaliście to podzielcie się ze mną waszymi wrażeniami w komentarzach.

Pozdrawiam!
~Victoria

9 komentarzy:

  1. Bardzo wysoka ocena 😉 "Słowik" czeka u mnie na swoją kolej - bardzo jestem ciekawa tej książki, bo zbiera pozytywne opinie. Jestem pewna, że mi również przypadnie do gustu.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. "Słowik" czeka na mojej półce od... wstyd się przyznawać :P Ostatnio nie mam ochoty na takie ciężkie powieści, ale na pewno kiedyś to przeczytam, bo zapowiada się fenomenalnie :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna i wyjątkowa powieść. Jedna z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak u Judyty - książka czeka od dawna na półce, a ja się nie mogę przybrać do lektury. ;/ Ale każde dobre słowo o niej mnie przekonuje, że warto w wakacje wreszcie nadrobić tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie spojrzenie na II wojnę światową z innej strony przydałoby się wszystkim Polakom, bo wiadomo, że my i Żydzi najbardzie na niej ucierpieliśmy, ale są jeszcze inne państwa, których obywatele również ponosili jej konsekwencję. Od jakiegoś czasu jestem zafascynowana II wojną światową i chciałabym przeczytać i obejrzeć wszystko na jej temat, dlatego tez ta książka stanowić ma dla mnie doskonałe uzupełnienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją w domu i czeka na swoją kolej :)
    Wiedziałam , ze jest dobra!
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  7. polecam ją każdemu! Przepiękna książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zakochalam się w tej książce. Brawo dla Ciebie za świetne zdjęcia z motywami francuskimi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger