Akademia wampirów


Myślę, że każdy z nas lubi od czasu do czasu obejrzeć jakiś lekki film, gdzie tak naprawdę od samego początku znamy zakończenie, nie musimy za bardzo śledzić fabuły i się skupiać, tylko po prostu przez tą godzinę z kawałkiem sobie odpoczniemy. Mniej więcej tak traktowałam "Akademię wampirów", którą chciałam obejrzeć od bardzo dawna, ale zawsze znalazłam coś bardziej godnego mojej uwagi. 

Historia zaczyna się bardzo nietypowo. Dwie młode wampirki Rose, w tej roli Zoey Deutch, i Lissa, grana przez Lucy Fry uciekają. Nie wiemy dlaczego, nie wiemy, kto ich ściga, ale w końcu zostają dopadnięte. Okazuje się, że dziewczyny uciekły z akademii, a teraz czeka je powrót. Lissa pochodzi z rodziny królewskiej i jej ucieczka nie wygląda zbyt dobrze. Powrót do szkoły nie jest dla dziewczyn za bardzo udany, bo już od początku ich rówieśnicy dają im w kość.



Nie ukrywam, że po opisie nie spodziewałam się niczego specjalnego. Ot co, kolejny film dla młodzieży, stworzony, gdy wampiry zyskiwały dużą popularność zarówno wśród czytelników, jak i widzów. Prawdę mówiąc, książka "Akademia wampirów" "chodzi" za mną od długiego czasu. Zawsze mam ochotę ją przeczytać, albo kupić, ale na jej miejsce znajduję inne książki i w końcu ta pozycja odchodzi w zapomnienie. Tak jest za każdym razem. Ostatecznie do książki przekonała mnie Anita z Book Reviews, ale czy obejrzenie filmu przed książką było dobrym pomysłem?

Powiem Wam, że naprawdę jestem zdziwiona po obejrzeniu tego filmu. Nie była to najlepsza produkcja i momentami fabuła była dla mnie nie co naciągana, ale całe moje wrażenie jest bardzo pozytywne. Na pewno spodobało mi się to, jak autorka, a następnie reżyser stworzyli odmiany różnych wampirów - Moroje, Dhampiry i Strzygi. Każdy z nich jest inny i zajmuje się czymś innym w ich świecie. W filmie nie było to dogłębnie wyczerpane, ale myślę, że książka, na którą mam teraz jeszcze większą ochotę mi to wynagrodzi.



Czytałam wiele recenzji tego filmu, zanim postanowiłam napisać coś od siebie i podobno wiele kluczowych momentów zostało pominiętych, jak to często z ekranizacjami bywa. I właśnie dlatego miałam wrażenie, że ten film jest momentami naciągany, bo wszystko działo się zdecydowanie za szybko. Nie jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, które daje widzom nadzieję na kontynuację, ale od premiery pierwszej części filmu minęły trzy lata i nie ma żadnych prac, więc podejrzewam, że drugiej części nie będzie, a szkoda, bo naprawdę jestem ciekawa, jak to wszystko dalej się potoczy. I przez to mam kolejny powód, żeby zacząć czytać książki, w końcu ta seria ma aż sześć tomów :D

Jeśli chodzi o grę aktorską, to nie była ona na najwyższym poziomie. Myślę, że przy tym punkcie warto wspomnieć, że dla wielu aktorów było to pierwsze poważne zlecenie i może przez to były te niedociągnięcia, albo przez sam scenariusz, który podobno był bardzo okrojony i może przez to aktorzy nie mogli się wykazać. Jedno jest pewne, nie polubiłam Lissy i myślę, że jak już będę czytała książki, to od razu będzie u mnie na straconej pozycji i ciężko będzie mi zmienić zdanie.


Dzisiaj może i tak króciutko, ale chciałam napisać właśnie o tym filmie, który może nie sprawi, że będziemy płakać ze wzruszenia albo wyciągniemy z niego naukę. Jest to film typowo rozrywkowy, idealny na jakiś maraton nocny. Ja jestem nim pozytywnie zaskoczona i teraz wypatruję książki, bo naszła mi na nią wielka ochota :)

Pozdrawiam!
~Victoria





22 komentarze:

  1. O czasu do czasu oglądam takie rozrywkowe filmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również zdarza się sięgać po takie produkcję, aby się odstresować. W tym przypadku wolałabym przeczytać najpierw pierwowzór, a następnie obejrzeć film.

    OdpowiedzUsuń
  3. I love the work you do on your blog, I hope to see you on my blog very soon!!
    💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  4. nie oglądałam tego jakoś na razie jaram się grą o tron którą zaczęłam oglądać :D obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I czytałam całą serię i oglądałam film :D Dla mnie jednak książka a raczej ten 1 tom był dużo lepszy od filmu ;D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię serię książkową, ale jakoś do filmu mnie nie ciągnie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat za wampirami nie przepadam niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzalabym. Przypomina mi sie Buffy :) Ale poza tym wampiry sa fajne jak sa dobrze opisane. A tutaj jest po prsotu zabawa a tego nam rtzeba an ie kolejnyc hromansow Eleny i kogo ta mejszcze :P Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam na tym filmie w kinie i był bardzo przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za ekranizacjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W książkach jestem zakochana! Całą serię przeczytałam jednym tchem i z chęcią powróciłabym do historii jeszcze raz, jednak do filmu nie jestem jakoś przekonana :/

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/09/dunkierka-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat szukałam czegoś lekkiego na weekend do obejrzenia z siostrą :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam, ale średnio mi się podobał. Książka jest lepsza i to dużo :0

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chcę przeczytać książki, ale mam taką samą sytuację co ty, że są inne i w końcu te idą w zapomnienie, ale w końcu je kiedyś przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda, czasami dobrze jest obejrzeć taki lekki, niewymagający film :D
    Jeśli chodzi o Akademię wampirów to przyznam, że ani nie czytałam książek, ani nie oglądałam ekranizacji, ale myślę, że może za jakiś czas dam szansę tej serii.
    Pozdrawiam! xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie nie jwst to film w moim typie :) "zmierzch" skradł moje serce i żadne inne wampiry tego nie zmienią.

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że ten film opuszczę :) i to nawet bez żalu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba obejrzę... ale tylko jaki lekki film. Ot, obejrzeć, zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie tykam się niczego, co ma "wampira" w tytule ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem nawet, czy książkowej wersji nie czytałam, bo mi się dawne tytuły z wampirami w pamięci w jedno zlały :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na filmie byłam w kinie bo jestem ogromną fanką tej serii. Film był ok, ale te wampirze zęby były nie do zniesienia (strasznie sztuczne) :D Szkoda, że nie powstanie druga część, bo Akademia to bardzo dobra seria.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czytelnicze myśli , Blogger